Home Aktualności Co daje mi wewnętrzny napęd? Jolanta Golianek Prezes Fundacja Poparzeni

Co daje mi wewnętrzny napęd? Jolanta Golianek Prezes Fundacja Poparzeni

694
0
SHARE

Odkąd pamiętam, przed wypadkiem nie lubiłam żadnej aktywności fizycznej. Bieganie kojarzyło mi się z jakąś męczarnią albo karą. Po wypadku strasznie schudłam, prawie nic nie jadłam, do tego leki, stany emocjonalne i waga leciała w dół. Opuszczając klinikę miałam idealną figurę, tyle że pokrytą strasznymi bliznami pooparzeniowymi. I tak moje życie przez około 4 lata kręciło się wokół Kliniki w Gdańsku, rekonstrukcją ciała, rehabilitacją i domem. Jak w jakiejś matni. Odseparowana od świata. Tak się właśnie czułam.

Wszyscy rano gdzieś gonili, wracali wieczorem, a Ty ciągle to samo, do znudzenia. Kondycja fizyczna była słaba (do tego dokuczliwe przykurcze), że najmniejszy wysiłek fizyczny sprawiał mi trudność. Rehabilitacja koszmar, ale poprzez łzy próbowałam żartować.

Każdy we mnie w tamtym czasie widział silną kobietę, ale gdy zostawałam sama wyłam w poduszkę. Ciągłe siedzenie w domu, leki spowodowały, że trochę nabrałam wagi. I wtedy postanowiłam coś z tym moim ciałem zrobić. Tylko jak?

Pod wpływem blogów, fanpejżdzy , które zaczęłam śledzić coraz częściej myślałam o bieganiu. Zewsząd atakowały mnie hasła motywujące „wstań, wyjdź pobiegaj”, „pobiegaliście dzisiaj” i te uśmiechy na twarzy, że to taka frajda, niesamowita adrenalina podczas biegania. No to postanowiłam, że spróbuję i Ja. No i pobiegłam, zimą w styczniu 2015 roku.

Pierwszy bieg wspominam jak jeden wielki koszmar. Brak tchu w klatce piersiowej, brak siły w nogach i nie mogłam wypowiedzieć żadnego słowa. Postanowiłam, że się nie poddam i spróbuję. I tak przez 4 km co chwilę się zatrzymywałam, i biegłam, zatrzymywałam i biegłam.

Kolejne razy były coraz lepsze, biegałam sama co drugi dzień, poznawałam biegaczy którzy służyli swoją radą. Przeszłam na dietę, zdrowe odżywianie i zauważyłam że waga leci w dół. Nie przepuszczałam, że bieganie sprawi mi taką frajdę, że tak łatwo będę wychodzić wieczorem żeby pobiegać. Mam kilka medali na 10 km, z których jestem dumna, bo nie jest łatwo biegać z przykurczami.

Co mi dało bieganie?

#Pewność siebie

Pomogło poznać siebie. Po wypadku czułam się brzydsza, gorsza, niepotrzebna. Inni biegacze pokazali mi, że nie ważne jak wyglądasz, ważne że chcesz. Z biegu na bieg utwierdzałam się w przekonaniu, że można, można czuć się dobrze w swoim „nowym” ciele, można łamać bariery, można osiągać niemożliwe i pokazać innym, którzy wątpią w siebie że można. Bieg Westerplatte 2015 roku, przybiegłam prawie na końcu, ale organizatorzy tak mnie przywitali na mecie, jakbym pierwsza w biegła. #Szczęście. Bieganie wspomaga wydzielanie endorfin – hormonów szczęścia, dzięki którym czujemy się radośni, podkręceni. Gdy mam gorszy dzień, biegnę 10 km po swojej trasie, wyłączam się, zostaje sama ze sobą ze swoimi myślami. Jednak za każdym razem wracam do domu spokojniejsza i szczęśliwsza.

#Świadomość własnego ciała

Poznałam swoje ciało i nabrałam większego szacunku do niego. Wiem, że po każdym biegu należy się rozciągać, dać czas na regenerację organizmu. Nauczyłam się odczytywać jakie sygnały wysyła mi organizm, jakie zmiany w nim zachodzą. Wiem, że jak jest -5 C to już nie mogę pobiegać, ale można wtedy iść na siłownię lub poćwiczyć w domu. Jak jest powyżej 25C i palące słońce, wtedy czekam do późnego wieczora, bo muszę dbać o swoją skórę. Nie wolno przebywać mi w słońcu, nie mogę się opalać, bo całe leczenie i starania lekarzy pójdą na marne. Dbam o nie lepiej, niż kiedykolwiek. Lepiej zarządzam czasem, jak się ma rodzinę, naukę, leczenie itd., to musisz wygospodarować dwie godziny wieczorem dla siebie. Czasami słyszę, że nie mam czasu. Ale jak spędzamy przeważnie wieczory? Przed tv. Załóż wtedy buty, wyjdź, pobiegnij i zobacz jaki świat staje się piękniejszy.

Rady dla przyszłych biegaczek z mojego doświadczenia:
– nie jedz posiłku przed biegiem co najmniej dwie godziny
– nawadniaj się, podczas biegania tracimy dużo wody, nauczyłam się pić małymi łykami
– zainwestuj w buty, idź do sklepu sportowego, powiedź jakim budżetem dysponujesz a tam pomogą dobrać odpowiednie buty do twojej stopy
– zainwestuj w dobry biustonosz sportowy, zadbasz w ten sposób o swoje piersi, o swój kręgosłup, a bieganie będzie przyjemniejsze
– stawiaj sobie sportowe cele, mi daje radość każdy zdobyty medal, uśmiech najbliższych, ale radość innych biegaczy, którzy mnie wspierają i cieszą się razem ze mną – bezcenne
– zabierz ze sobą mp3, i nie uwierzycie co słucham podczas biegania, można się śmiać „Fifty Shades of Grey”, taka jestem, choć ostatnio uzupełniłam swoje mp3 w polskie utwory; czasami słucham angielskiego, dobry sposób do nauki
– nie poddawaj się, czasami słyszymy w swoich myślach „nie dam rady” „ to nie dla mnie”, nauczyć się ignorować te myśli, zamiast tego mów do siebie „dam radę” a zobaczysz jaka dumna będziesz z siebie.

Jolanta Golianek Prezes Fundacja Poparzeni

A jaka jest Twoja historia? Co nakręca Ciebie do życia, do działania?! Napisz do nas: redakcja@biznesnafali.pl

**********

Szukasz inspiracji i wartościowych relacji? Powadzisz ciekawy biznes i jesteś kobietą? Przyłącz się do nas! Nasza wyjątkowa społeczność Kobiet na fali to Klub Marka jest kobietą: redakcja@biznesnafali.pl

ZAPROSZENIE_DO_KLUBU_jpg_starter

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here