Home Aktualności Raport Marka jest kobietą „Czego pragną kobiety – siła kobiecości roku 2018″...

Raport Marka jest kobietą „Czego pragną kobiety – siła kobiecości roku 2018″ – Premiera

1867
0
SHARE

„Czego pragną współczesne kobiety, w relacjach zawodowych, osobistych, damsko-męskich, nie tylko od święta? Jakich oczekują relacji, na czym budowanych?!” Na to jedno ponadczasowe pytanie, co roku o tej porze, odpowiada prezesowi Klubu Marka jest kobietą, kilkadziesiąt wyjątkowych kobiet, z Polski i za granicy. To jedyne tego typu opracowanie, w skali kraju, w skali międzynarodowej. Zainspiruj się tymi osobistymi odpowiedziami, spostrzeżeniami. I jeśli szukasz  wartościowych relacji, wiedzy, odpowiedzi, prowadzisz ciekawy biznes i jesteś kobietą, przyłącz się koniecznie do nas! Nasza wyjątkowa, ogólnopolska społeczność Kobiet na fali to Klub Marka jest kobietą, serdecznie zapraszamy, napisz do nas: redakcja@biznesnafali.pl

A już 9 marca widzimy się w Hotelu Nadmorski na naszym markowym międzynawowym święcie kobiecości – wieczorze Klubu Marka jest kobietą – zapraszamy również ciebie, bądź z nami tego dnia: http://www.markajestkobieta.pl/aktualnosci/zapraszamy-na-markowy-miedzynarodowy-wieczor-z-klubem-marka-jest-kobieta-9-03-2018-hotel-nadmorski/

Każda z kobiet ma zapewne osobiste potrzeby i pragnienia, którymi nie zawsze odważy się podzielić. Będąc wnikliwie obserwatorem życia, myślę, że kobiety pragną zainteresowania, wsparcia, bezwarunkowej akceptacji dla życia jakie prowadzą. Świat wielu kobiet to mnóstwo obowiązków, problemów, dylematów. Większość życia opiekują się innymi. Rodzicami, dziećmi, partnerami, dziadkami, sąsiadami, prowadzą fundacje. Myślę, że duża część społeczeństwa nie zadaje sobie sprawy, jak ważną a zarazem nie dostrzegalną na pierwszy rzut oka, pracę wykonują kobiety. Kobieca energia bezinteresowności, mrówki które pracowicie i systematycznie budują codzienność, w pocie czoła, aby wszystkim dookoła było lepiej. Często nie myślą o sobie pomagając innym.

Jest też słaba strona kobiecości, brak solidarności. Myślę, że wynika z lęku przed samotnością, z braku akceptacji, której sobie nawzajem nie dajemy. Zalewamy siebie same falą hejtu, ciągłego oceniania i krytykowania. Kobiety często na siebie naskakują, co wpływa negatywnie na ich relacje, tracą energię na niepotrzebne konflikty. Życzę każdej kobiecie aby była w stanie określić chociażby swoje 3 potrzeby, które ma nie zaspokojone, które ją blokują przed życiem pełną parą i zaczęła je zaspokajać. Aby to osiągnąć polecam Komunikację NVC, która pozwala uświadomić, dotrzeć i jasno komunikować potrzeby. Dzięki temu będziemy lepiej się rozumieć, komunikować i unikać niepotrzebnego oceniania. A wszystko to po to abyśmy żyły pełnią świadomego życia prywatnie i zawodowo

Magdalena Bielicka

Współczesna kobieta nie tylko pragnie być postrzegana jako silna i niezależna, ale tez taka jest. Świadoma swojej wartości określa twarde granice oraz oczekiwania wobec innych. Zawodowo domaga się równego traktowania czyli równych obowiązków i przywilejów, wynagrodzenia i możliwości awansu. Jako partnerka, żona czy matka ceni prawdomówność i delikatność. Pomimo swojej wrodzonej zdolności do wykonywania wielu zadań na raz, oczekuje wsparcia oraz docenienia trudu jaki wkłada w godzenie obowiązków zawodowych z rodzinnymi. Każda z nas niezależnie od roli jaką pełni potrzebuje także poczuć się kochana i potrzebna. Potrzebuje silnego ramienia, na którym może się oprzeć, miłego słowa, komplementu. Oczekuje szacunku, uznania oraz możliwości rozwijania swoich pasji. Pomimo swojej niezależności nadal pozostajemy romantyczkami, dla których słowa i gesty maja ogromne znaczenie”

Beata Bikowska Health and Life Coaching www.bbikowskacoach.com

Kobiety są wyjątkowe, a ich potrzeby indywidualne i różne biorąc pod uwagę dany moment życia zarówno osobistego, jak i zawodowego. Obserwując, pracując i rozmawiając na co dzień z kobietami, myślę, że wspólną naszą potrzebą jest potrzeba akceptacji, wsparcia i umiejętności pogodzenia życia osobistego z zawodowym. Dzisiaj jesteśmy świadome siebie, swoich mocnych stron osobowości i nie boimy się realizować nasze marzenia i sięgać wysoko. Mimo, że jesteśmy samodzielne i niezależne, jednocześnie potrzebujemy szczerej bliskości drugiej osoby, z którą dzielimy się naszym życiem, sukcesami i porażkami, radością i smutkiem. Niezależnie od tego, kim jesteśmy zawodowo i w jakim okresie życia jesteśmy, POTRZEBUJEMY DOBRYCH LUDZI WOKÓŁ NAS, rodziny lub przyjaciół, do których mamy zaufanie i możemy na nich polegać. Jest to ważne w życiu każdej z nas, bez wyjątku i to jest piękne. Szukamy szczerości i autentyczności w relacjach z innymi i tylko wtedy będą one prawdziwe i silne. Powtórzę za Sheryl Sandberg, COO Facebook, która w swojej książce pt. „Lean in”, Women, Work and the will to lead, podkreśla wielokrotnie na swoim przykładzie pokazując, iż mimo całej naszej siły, ambicji, determinacji pozwalającej nam sięgać wysoko, nie bójmy się okazywać czasem słabość, nawet jeśli zajmujemy wysokie stanowiska w firmach. Nie wstydźmy się naszej słabości, czasem złości, czy płaczu, bo to jest ludzkie, a my jesteśmy mimo naszej siły wrażliwe, empatyczne i piękne wewnętrznie. Shery Sandberg zachęca nas kobiety, do większej współpracy między sobą, wspierania się w dążeniu do celu, nie rywalizowania ze sobą, zazdroszczenia i oceniania. Zatem powtórzę za Sheryl: lean in – WSPIERAJMY SIĘ, łączmy siły, pomagajmy sobie wzajemnie i tego też życzę kobietom na ten rok.”

Joanna Bojarska-Buchcic/ CEO Founder of HR Solutions Group/ Amcham Director

Ósmego marca obchodzimy Dzień Kobiet jednak kobietami jesteśmy przez cały rok. I choć kobiety z całego świata różnią się miedzy sobą, to jednak mamy coś co nas wszystkie łączy,

wszystkie bez wyjątku posiadamy te same pragnienia. Partnerstwo i wsparcie w życiu prywatnym, biznesie i polityce, porzucenie przestarzałych systemów wierzeń i otwarcia na nowe możliwości, roli kobiety w świecie. Ostatni rok pokazał, że kobiety powoli przerywają milczenie i publicznie przyznają się do bycia ofiarami przemocy seksualnej. Kobiecość to siła, która posiada każda z nas, jest jak muzyka ale to od nas zależy jak ułożą się nuty, dlatego bardzo ważne jest byśmy jasno komunikowały nasze potrzeby i otwarcie wyznaczały granice.

Wszyscy jesteśmy partnerami dlatego, że wszyscy jesteśmy jednym światem.

Wioletta Agata Chrószcz
Ambasadorka Klubu Marka jest kobietą

Kobieta w dzisiejszych czasach nie ma łatwego zadania. Musi sprostać wielu narzuconym przez społeczeństwo wymaganiom. Powinna być dobrą żoną, matką oraz spełniać się zawodowo. Współczesne kobiety są silne, świadome i niezależne. To sprawia, że poprzeczkę również wysoko podniosłyśmy mężczyznom 😉 Z drugiej jednak strony każda z nas ma w sobie odrobinę romantyzmu, przez co zwraca uwagę na gesty swojego partnera. Ze względu na szybki rytm życia towarzyszący nam na co dzień istotne jest dla każdej z nas, bez względu na wrażliwość wewnętrzną, poczucie bezpieczeństwa oraz stabilizacji. Dom, który tworzymy powinien być oazą, dającą nam wypoczynek, chwile ukojenia oraz swego rodzaju schronieniem przed tym, co się dzieje na zewnątrz.

W życiu zawodowym pragniemy spełnienia, satysfakcji z wykonywanego zajęcia oraz docenienia przez ludzi, z którymi współpracujemy. Wytyczamy cele, do których dążymy małymi krokami, a jak już uda nam się zdobyć wytyczną, to wykreślamy sobie kolejne zadania. Czego mogłabym życzyć sobie oraz innym? Chwili zwolnienia, cieszenia się tym, co obecnie posiadamy oraz doceniania ludzi, którzy nas na co dzień otaczają. Delektujmy się drobnymi elementami, bo to one tworzą w naszym życiu całość.

Michalina Cwalina

Trudno jest stanąć i powiedzieć za wszystkie kobiety. Można spróbować powiedzieć za siebie, o sobie. O sobie w tym momencie z doświadczeniami jakie są w nas. Chcemy, każda z nas czegoś innego, każda z nas w różnym momencie swojego życia, na różnym etapie. Czasami potrzeba snu – po prostu, czasami spokoju, czasami wyjścia na miasto, czasami milczenia we dwoje, czasami rozmów po świt, czasami słońca, czasami ciemności i chowania się po kołdrą. W każdym kontekście i osobistym i zawodowym, czasami błyszczeć, czasami się schować. Myślę sobie, że chcemy bezpieczeństwa z odrobiną adrenaliny. Jesteśmy poszukujące, łaknące nowego, wyściubiające nos z za rogu, chcemy więcej. Gdziekolwiek jesteśmy teraz. Chcemy dalej, więcej, bardziej. Jesteśmy pchane jakąś niesamowitą energią do pogłębiana naszych zainteresowań, stanów i momentów życia. Momenty się zmieniają, sytuacje mkną, a my w każdej z nich chcemy znaleźć sens…i znajdujemy go.

Zajmujemy się tworzeniem świata, nie czekamy na przystanku jak przygoda przyjedzie sama i obok nas usiądzie. Wsiadamy do wybranego przez nas autobusu i jedziemy, poznajemy, tworzymy, zwiedzamy świat. Zmieniamy go, zmieniając po drodze siebie. Dojrzewając. Nabieramy kolorów, stajemy sie bardziej i bardziej wysycone, głębokie i lżejsze w istnieniu.

Czego pragniemy? Pragniemy to wszystko doświadczać, poznawać, zgłębiać, poczuć, docenić, stracić, zyskać, przeżyć, dotknąć, zostawić i dalej mknąć w podróż. W relacjach, najczęściej chyba potrzebujemy po prostu partnerstwa, równości i uważności. I na tych podstawach budowanych relacji

Kamilla Daroszewska, Wellbeing Project

Dla mnie w każdej relacji najbardziej liczy się wzajemny szacunek oraz współpraca na zasadach partnerskich…

Ewa Geresz, Performante

Czego pragną kobiety? Każda z nas jest inna i ma inne potrzeby ale wszystkie potrzebujemy szczęścia i miłości. Chcemy kochać i być kochane. Przy boku ukochanych osób możemy rozwinąć skrzydła i zdobyć to o czym marzymy. Pragniemy aby nasza praca i nasze chociażby małe sukcesy były dostrzegane. Chcemy wnosić radość i dobro w życie napotkanych na naszej drodze ludzi aby naszą postawą zmieniać świat na lepszy. Życzę wszystkim kobietom aby mogły spełniać swoje marzenia.
Eliza Giner-Wajda – z wykształcenia nauczyciel geografii, założycielka a obecnie prezes Polskiej Szkoły Sobotniej im. Jana Pawla II w Bath, UK, mama 4 latka pracująca w firmie międzynarodowej.

Każda przedsiębiorcza kobieta pragnie sukcesu. Sukces w biznesie ma jednak wiele twarzy – stoją za nim nie tylko wyniki finansowe, ale przede wszystkim pasja, wytrwałość, kreatywność i niesamowita odwaga w dążeniu do celu. Niezwykle cenię ludzi ambitnych, aktywnych i stawiających na rozwój. W relacjach zawodowych, pragnę więc otaczać się osobami, które inspirują, zarażają pozytywną energią, potrafią zboczyć z utartych ścieżek i pociągnąć za sobą innych. Są przy tym pełne empatii i szczerych intencji.

Justyna Gorlicka-Kruk, GORLICKA-KRUK Gabinet Kosmetologii i Medycyny Estetycznej

Czego pragnie współczesna kobieta? Wszystkiego. Chcemy od życia wszystkiego, ale dając w zamian od siebie bardzo dużo, przede wszystkim pracując na to, starając się i pozyskując, tak jak w słowach piosenki „tyle z życia dziś masz, ile sam pozwolisz życiu sobie dać”. Doznając dobrych jak i złych momentów w życiu nabywamy doświadczenia, kształtujemy swoją osobowość, poglądy, relacje z innymi ludźmi, mamy marzenia i plany, a więc staramy się je zrealizować przez całe życie. Wiemy, czego chcemy i dążymy do tego, a jeśli nie wiemy czego chcemy, to przynajmniej wiemy, czego nie chcemy. Współczesne kobiety, obok wrodzonej subtelności, wdzięku i umiłowania do zwiewnych sukienek, są realistkami i osobami praktycznymi. Bardzo często podejmują śmiałe wyzwania, bardzo często płynąc pod prąd. Dlatego wszystkim paniom życzę samozaparcia w dążeniu do celu, optymizmu na co dzień i docenienia nas.

W relacjach zawodowych niech dominuje partnerstwo, szacunek i praca z autorytetem, który nas motywuje i inspiruje do działania. W relacjach osobistych – obiecuję poprawę, czyli więcej rozmawiać, rozmawiać, rozmawiać… W relacjach damsko-męskich – życzę nam drogie panie miłości, przyjaźni i wyrozumiałości. I kwiatów nie tylko od święta.

Monika Górka, właścicielka i PR Manager agencji public relations CREDO PR

Faktem jest, że różnimy się od siebie pod względem wieku, wyglądu, temperamentu, zasobów i innych czynników. Pomimo istniejących różnic, istnieją jednak pragnienia, które mamy wspólne. Wielu z nas w relacjach zawodowych pragnie poczucia przynależności. Odczucia tego, że jest się częścią organizacji, w której działamy. Możemy to uzyskać w wyniku integracji, podczas której spędzamy wartościowy czas razem z zespołem, z którym współpracujemy, wzajemnie się poznając w roli innej niż zawodowa. Odczuwanie przynależności kształci w nas odpowiedzialność za przyszłość firmy, w której strzelamy gole do jednej bramki, mając ten sam cel. W relacjach osobistych zdecydowanie wysłuchania. Wartościowe są dla nas te przyjaźnie, które są wolne od oceny, krytyki, doradzania. Sami jesteśmy specjalistami od naszego życia, zgadzacie się? Jeśli potrzebujemy profesjonalnej rady – zgłosimy się po nią do osoby, która fachowo nam jej udzieli bo się na tym zna. Tymczasem w przyjaźni najważniejsza jest dla nas osoba, która wysłucha i udzieli nam wsparcia, kiedy tego potrzebujemy. W relacjach damsko-męskich pragniemy MIŁOŚCI, która stwarza poczucie bezpieczeństwa. Może być rozpatrywana pod kątem różnych czynników, definicji, odmiennych punktów widzenia. Współczesna miłość, posiada nieco inny wymiar niż w czasach naszych rodziców czy dziadków. Dzieje się tak ponieważ, to co działało kiedyś, nie musi działać teraz. Dla przykładu w dzisiejszym świecie powiedzenie: “Przez żołądek do serca”, może zostać wyparte innym np. “Przez świadomość do umysłu” itp. Dzisiaj kochać, znaczy między innymi szanować: wybory, przestrzeń i potrzeby drugiej osoby, otwarcie się komunikując. Aby to zrozumieć, trzeba stać się świadomym. Aby tworzyć relację opartą na partnerstwie, trzeba stać się do niej emocjonalnie dojrzałym.

A więc czego konkretnie pragniemy w dojrzałej relacji? Szacunku do tego co kochamy robić zawodowo. Zgodnie z zasadą: “To, co dobre dla mnie, nie musi być dobre dla Ciebie”, z reguły wiemy kim chcemy być i dokąd zmierzamy. Jeśli cele ustalamy w oparciu o własne pragnienia, potrzebujemy wsparcia i akceptacji w tym, co zawodowo daje nam satysfakcję. Współczesne partnerstwo powinno być wolne od próby przejmowania kontroli nad naszym życiem. W pracy Coacha często słyszę od kobiet, że ich mężczyźni lepiej wiedzą, co powinny robić. Myślę sobie “naprawdę”? Na jakiej podstawie? Przekonania w stylu “Jestem mężczyzną, więc wiem lepiej” warto zastępować choćby: “Jestem mężczyzną i chcę posłuchać o Twoich planach zawodowych. Zobaczę w jaki sposób mogę Cię wesprzeć, abyś czuła się spełniona”. Takie i podobne słowa są dla nas prawdziwym wzmocnieniem. Otwartej komunikacji własnych potrzeb. Stając się kobietą świadomą, dowiadujesz się, że masz prawo do wielu rzeczy, które wcześniej wyparte były przez przekonania religijno-kulturowe. Pragniemy być wolne w naszej seksualności, otwarte w łóżku, zwariowane, spontaniczne. Do tego często potrzebujemy wsparcia naszego partnera. Dlaczego? Ponieważ kultura wpoiła nam do głowy przekonania o tym, że “seks jest czymś brudnym”.

Pragniemy być informowane o marzeniach naszego partnera. Po co? Po to, aby je razem spełniać i aby nasz partner nie musiał szukać ich na zewnątrz naszej relacji. Pragniemy całowania, przytulania i zasypiania razem. Bycia w relacji, w której czujemy się bezpiecznie i w której tworzymy nasze piękne chwile. Wspólnego rozwoju i rozmów tylko o nas, abyśmy miały pewność, że oboje wiemy, co wybieramy wspólnie dla nas jako pary. “Od święta” lubimy być zaskakiwane, ubóstwiane i komplementowane. Zabierane na randki, zapraszane na kolacje, na łyżwy, na spacery i czasem nawet na wspólne wakacje do miejsc, o których zawsze marzyłyśmy. Ponadto dla mężczyzny pragniemy być solidną “szyją”. Oparciem, na które może liczyć w każdej sytuacji i po które sięgnąć może zawsze, kiedy tylko odczuje taką potrzebę. Na czym budować relację? Na zaufaniu, szacunku i wolności wyborów. Prowadzi to do pielęgnowania czegoś większego, silniejszego od naszego ego, czy egoizmu pojedynczej jednostki.

Joanna Jakubowska

Moje doświadczenia z kobietami prowadzą do wniosku, że niezależnie od tego, o jaki obszar życia chodzi, marzenia kobiet są podobne – kobiety chcą mieć wolną od ocen przestrzeń do wyrażania siebie. Chcą być wolne od krytyki innych, która wpędza w wyrzuty sumienia i poczucie winy.

Kobiety aktywne zawodowo marzą, by mogły realizować się w pracy bez przyklejania etykietki „karierowiczki”. W przypadku kobiet mających rodzinę, taka „karierowiczka” to automatycznie „zła żona” i „wyrodna matka”. W naszej kulturze, aktywność zawodowa kobiety niestety słabo wpisuje się w dominujący cały czas stereotyp kobiety „matki-Polki”. Odwlekanie decyzji o rodzicielstwie, czy też zamiar szybkiego powrotu do aktywności zawodowej po urodzeniu dziecka, w dalszym ciągu jest źle odbierane przez społeczeństwo i rodzinę. Tego rodzaju oceny, nawet jeśli niewypowiedziane na głos, wpędzają kobiety w poczucie winy i są przyczyną wyrzutów sumienia.

W relacjach osobistych, marzenia kobiet są bardzo podobne. Kobiety mają swoją własną wizję związku i chcą mieć swobodę budowania tej wizji ze swoim parterem lub partnerką. Współczesne kobiety są też coraz bardziej świadome swoich potrzeb seksualnych. Tymczasem i jedno i drugie jest „na cenzurowanym”. Podział obowiązków domowych i rodzicielskich w sposób inny, niż zakłada model rodziny patriarchalnej, bywa cały czas przedmiotem nieprzyjemnych komentarzy, a nawet drwin. Jeszcze gorzej jest, gdy chodzi o podejście do cielesności i seksualności – każda próba wyjścia poza społecznie akceptowaną normę wiąże się z etykietami tak bardzo wulgarnymi i niecenzuralnymi, że aż ich cytować nie wypada. W ten sposób, do wspomnianego wcześniej poczucia winy i wyrzutów sumienia, dołącza poczucie grzechu.

Mogłoby się wydawać, że my-kobiety jesteśmy bez szans na realizację marzenia o wyjściu spod ostrzału krytyki i ocen – bo przecież nie mamy większego wpływu ani na to, co myśli o nas rodzina, ani na to, czego oczekuje od nas społeczeństwo. Mamy jednak realny wpływ na jedną rzecz – na swój własny sposób myślenia o sobie, o innych ludziach, a także o oczekiwaniach, jakie inni mają wobec nas. Możemy wybrać, czy chcemy pozostać w sferze marzeń o tym, jak cudowne byłoby nasze życie, gdyby tylko inni…., albo możemy świadomie kreować nasze życie, według własnej wizji i własnych potrzeb. Oraz cieszyć się naszymi wyborami, nawet jeśli różni „inni” nie są tymi wyborami zachwyceni.

Anna Kamińska

Czego pragną współczesne kobiety, w relacjach zawodowych, osobistych, damsko-męskich, nie tylko od święta?

Dzisiejsze kobiety to w większości przypadków inne kobiety niż jeszcze kilka czy kilkanaście lat temu. Częściej świadome swoich potrzeb, odważniejsze w ich wyrażaniu i bardziej wyzwolone spod patriarchalnego modelu rodziny i roli biznesowej. Chcemy więcej, wiemy więcej i zasługujemy, by o to zawalczyć.

Nie zmienia to faktu, że mimo twardych skorup i siły, która pomaga pogodzić wiele ról, pragniemy być po prostu KOBIETAMI. Nie tylko matkami, żonami, kucharkami czy sprzątaczkami. Chcemy być czasem też małymi dziewczynkami, którymi ktoś się zaopiekuje, przytuli, ugotuje i pogłaszcze po głowie. Powie, że wszystko będzie dobrze i mimo wielu wyzwań wierzy, że sobie poradzimy. Chcemy wiedzieć, że mimo to, nie musimy radzić sobie same i wszystkiego robić w pojedynkę. Że można oprzeć się na silnym, wspierającym ramieniu, „zdjąć spodnie” i pozwolić sobie czasem na kruchość, delikatność i zwyczajną bezsilność.

Pragniemy zrozumienia dla naszych ambicji, pasji i chęci rozwoju. Żebyśmy nie musiały wybierać pomiędzy domem a pracą, rozwojem a dziećmi. Żebyśmy nie musiały swojego dobra zawsze przedkładać na dobro kogoś innego. By mieć swój czas na chwilę relaksu, na odcięcie się od obowiązków i poczucie, że nasze potrzeby są nie mniej ważne niż potrzeby innych ludzi. Pragniemy nie oceniania, nie planowania życia za Nas i doradzania co się powinno a co nie. Mało kto wie co przeżyłyśmy i dokąd zmierzamy, więc chcemy ułożyć swoje życie po swojemu…

Chcemy mieć świadomość, że nie musimy „zasługiwać” na czyjąś miłość i zainteresowanie. Że mamy u swojego boku kogoś kto jest z Nas dumny, kto patrzy z zachwytem i błyskiem w oku, niezależnie czy jesteśmy pięknie „zrobione” czy siedzimy w dresie z kubkiem gorącej herbaty. Żeby wiedzieć, że ma się do kogo wracać do domu, gdzie po całym ciężkim dniu, ktoś rzuci się na szyję i powie po prostu „dobrze, że jesteś”. My same pomyślimy wtedy „Jestem w miejscu i wśród osób, z którymi chcę być. Jestem szczęśliwa”.

Monika Kowalska-Aćimović
Licencjonowany Trener Structogram Polska NeuroCoach Szkoleniowiec www.kobietazmozgiem.pl

Moja odpowiedź zapewne wyda ci się dziwna lub zupełnie nierealna. A może się mylę? Zacznę jednak od czegoś, czego pragnęłam jakiś czas temu, co odeszło w zapomnienie. Na szczęcie. Kobiety pragną normalności. Tak słyszałam i tak sama chciałam jeszcze kilka lat temu, czyli całkiem niedawno. Mnie i kobietom w moim otoczeniu brakowało “normalnych” relacji we wszystkich dziedzinach życia. Nadmiarem zaś była bylejakość, której doświadczałyśmy również w sferze zawodowej, jak i prywatnej. A potem coś się zmieniło.

Co ciekawe, nie zmienił się świat, ani ludzie dookoła nas. Zmieniałam się ja sama i życie stało sie nieporównywalnie prostsze. Nie potrzebuję już normalności, bylejakości nie dostrzegam. Nie ma jej w moim słowniku, a relacje na wszystkich płaszczyznach zaczęły się układać zdumiewająco budująco. Jak to się mogło stać? Uwierzyłam w cuda. I myślę, że tego powinny pragnąć kobiety. Wiary w cuda i w to, że wszechświat je wspiera. Robi to jednak wtedy, gdy my same na to pozwolimy. Kontrola to domena kobiet i nasz największy wróg. Jest następstwem lęku, wpajanego nam przez starsze pokolenia kobiet. Wypracowany, wygłaskany, wychuchany strach mieszka sobie w naszych głowach i pęcznieje, niczym pączki w tłusty czwartek. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby taki tłusty czwartek faktycznie zdarzał się raz do roku. Nam sie zdarza niestety codziennie. A gdyby tak zmienić perspektywę? Nie patrzeć na świat przez pryzmat strachu, ale miłości? Do siebie, do bliskich, do obcych, do współpracowników, partnerów biznesowych? Brzmi irracjonalnie? Dla mnie już nie. Ulga, jaką się czuje, gdy zawierza się wszechświatowi jest nie do opisania. Kamień spada z serca. Rozkwitamy. Uśmiech nie schodzi z twarzy całymi dniami i nagle się okazuje, że cuda naprawdę się zdarzają. I to na codzień. Moim pragnieniem jest, by każda kobieta zapragnęła uwierzyć w cuda.

Marika Krajniewska, Wydawnictwo Papierowy Motyl

Siła kobiet jak tornado niszczy i buduje jednocześnie. Życzę sobie i wszystkim kobietom aby w dzisiejszym świecie było miejsce na te tornada, które tworzą nową jakość, nowe przestrzenie i poszerzają horyzonty. Uważam, że my same dziś bardzo dużo od siebie wymagamy grając w spektaklu życia niemal wszystkie role, pozwalając na scenę wejść jedynie statystom. Czerpmy z tej siły czując własną moc i doceniajmy siebie, ale pozwólmy też czasem wpuścić do gry innego aktora (męża, przyjaciółkę, mamę) który pozwoli nam na oddech w trudnej rzeczywistości. Ta chwila zatrzymania niech nam da przestrzeń na cieszenie się życiem, bo w nim najpiękniejsze są tylko te chwile, te momenty. Piękne chwile, więzi te prawdziwe i szczere, spokój duszy oraz rozwój poszerzający horyzonty i otwierający okna na wszystkie strony świata to to, czego sobie i Wam życzę.”

Karolina Krause, Dyrektor Niepubliczne Przedszkole Tenisowe Jaworek, Prezes Zarządu SPARTAN DOMY Jaworowe Wzgórze

Zaproszona do tegorocznego raportu stwierdziłam, że w zeszłym roku już odpowiedziałam na to pytanie i z tym, co napisałam dalej się zgadzam, więc po co mam pisać to samo w tym roku? A potem stwierdziłam, że jednak chcę coś dodać i sprostować to co napisałam. A sprostować to, że to co rok temu napisałam dotyczy tylko mnie, bo skąd ja mogę wiedzieć czego pragną inne kobiety? Mogę się jedynie domyślać. Do tego co napisałam w zeszłym roku dodałabym, że pragnę żyć po swojemu, cieszyć się z małych rzeczy, a nie tylko ze spektakularnych… czyli pragnę smacznie zjeść, jarać się, że świeci słońce, tańczyć i śpiewać kiedy mam na to ochotę i nie przejmować się, czy komuś się to podoba czy nie, tego właśnie pragnę i lubię to w sobie, że tak mam, a nawet bardzo to lubię! Pragnę nie ograniczać się tym, że coś powinnam, coś wypada, choć nie ukrywam, że czasami mi to nie wychodzi, ale i tak jest dobrze. Pragnę być zdrowa i żeby moi bliscy byli zdrowi, żebym nie musiała się martwić.

Wszystkim życzę, żeby czuli i robili to, czego faktycznie pragną, bo niestety, ale nie jest to takie oczywiste. Dajemy sobą manipulować i pozwalamy, żeby wmawiano nam czego pragniemy. Oczywiście pragnę też zbawić świat, ale pogodziłam się z tym, że nie mam aż takiej mocy, ale robię to co mogę, aby uczynić moje życie i innych szczęśliwszym. Przytoczę mojego ukochanego Anthoniego de Mello, który pięknie to ujmuje i mnie wzrusza: „Kiedy Mistrz usłyszał, że pożar zniszczył pobliski las, zwołał wszystkich uczniów i rzekł: – Musimy na nowo zasadzić cedry. – Cedry? wykrzyknęli uczniowie z niedowierzaniem. Ależ one rosną dwa tysiące lat! – W takim razie, stwierdził Mistrz, nie ma chwili do stracenia. Musimy niezwłocznie wyruszyć.” Proszę siebie i Was, aby nigdy się nie poddawać!

Joanna Krzywkowska, Centrum Rozwoju Profesjonalny Tutoring

Wyjątkowe pytanie skłaniające do refleksji przede wszystkim nad tym, czego ja pragnę. Ja – kobieta, jedna z ról jakie w życiu pełnię. Bardzo mocno powiązana z rolą ja – człowiek. I chyba na tym połączeniu chcę się skupić. W relacjach bowiem oczekujemy równości, traktowania nas z szacunkiem. Chcemy być doceniane, komplementowane ale wtedy kiedy nie wprawi nas to w zakłopotanie.

Kiedy forma wypowiedzi i słowa, które słyszymy nie są protekcjonalne. Nie chcemy być bohaterkami dowcipów i stereotypów. Chcemy spełniać marzenia, realizować plany. Chcemy w domu być żonami, matkami, córkami. Dostawać kwiaty, być otoczone miłością, budzić się w wymarzonym miejscu i u boku kogoś, kogo kochamy. Chcemy być partnerkami i mieć partnerów.
W pracy natomiast chcemy być pracownikami – niezależnie od stanowiska, które zajmujemy, chcemy być oceniane i doceniane na równi z mężczyznami. Jesteśmy słabsze fizycznie ale nie słabe. Niech miarą naszej wartości jest jakość naszej pracy, umiejętności, doświadczenie i wiedza.

Nie tylko od święta…? Pragniemy czasu tylko dla siebie, chwili na relaks na zbudowanie dobrej relacji z samą sobą. Czasu na dobrą lekturę, muzykę, kubek pysznej herbaty pity ze świadomością, że wokół nas toczy się życie, którego jesteśmy nieodłączną, ważną częścią.

Anna Kunicka

Czego pragną kobiety…? Jestem przekonana, że wiele zależy od naszego wieku, doświadczenia, przeżyć czy charakteru. Będąc na studiach zwracałam uwagę na inne rzeczy – bardziej może ulotne, czasami mniej ważne. Teraz moją głowę zajmuje rodzina, firma, relacje z bliskimi, uważność na siebie i innych. W relacjach zawodowych pragnę by traktowano mnie na równi. By, idąc na negocjacje biznesowe, nie oceniano mnie czy wręcz skreślano tylko przez to, że jestem kobietą i czasami młodszym partnerem do rozmów. Pragnę szacunku i tolerancji.

W relacjach z rodziną czy przyjaciółmi chcę spotkać otwartość, wsparcie w cięższych chwilach. Chcę by wytknięto mi wady, wskazano popełnione błędy jeśli ich nie dostrzegę, ale też zwrócono uwagę na moje małe czy duże sukcesy. W relacjach z samą sobą pragnę przyzwolenia na niedoskonałości czy niedociągnięcia, chęci rozwoju, pasji, zaangażowania w pracę, podróży, poznawania nowych ludzi, nowych wrażeń, zdobywania nowych doświadczeń. Potrzebuję czasu dla siebie, dobrej książki i aktywności sportowych. Już doceniam to co zrobiłam do tej pory, co osiągnęłam, jak jestem dojrzała wewnętrznie i świadoma swoich potrzeb. Każdej Kobiecie życzę spełnienia w każdej dziedzinie swojego życia! Powodzenia

Weronika Nowakowska właścicielka HINT MEDIA

W dzisiejszym świecie jesteśmy ludźmi żyjącymi pod presją czasu i nawałem obowiązków. Osobami, które muszą się ciągle sprawdzać w ekstremalnych sytuacjach co powoduje, że rytm naszego życia często ulega zakłóceniu. Dlatego tak ważne jest dla nas Kobiet wsparcie, przyjaźń i… Chwila zarezerwowana wyłącznie dla nas samych.

Wszystkie potrzebujemy momentu zatrzymania, odpoczynku, dzięki któremu będziemy mogły na nowo nabrać energii, by nasze ciało, a także umysł potrafił wspomóc nie tylko nas, ale też tych, których kochamy. Pragniemy dobrze rozumianego poczucia bezpieczeństwa, troski. Potrzebujemy prawa do wyrażania swoich emocji! Z jednej strony kochamy “ciepłe kapcie”, z drugiej strony mamy marzenia i cele. Chcemy zmian i nie boimy się ich, ale w tym wszystkim pragniemy normalnych wzajemnych relacji damsko-męskich. Bez podtekstów, arogancji, próby sił. Panowie kochajcie nas takimi jakimi jesteśmy, szanujcie i doceniajcie. A my zadbamy o Was, dzieci i ciepło domowego ogniska. Czyż to nie piękne?

Magdalena Pasik-Zagalska, prezes LENMAR

Z doświadczenia wiem, że to, co wydaje się „oczywiste” dla mnie, wcale nie jest oczywiste dla innych, dlatego nie pokuszę się o podsumowanie, czego pragną wszystkie kobiety. Nawet pisząc o uniwersalnych wartościach, takich jak miłość, każdy i tak rozumie je zupełnie inaczej, skrywając w nich swój własny świat. Mogę opisać, czego sama pragnę – ja, kobieta, która urodziła się pod koniec epoki PRL, słuchała kaset odtwarzanych w walkmanie i w dzieciństwie nawet sobie nie wyobrażała, że cały świat będzie dostępny „na jedno kliknięcie”. To co jest dla mnie ważne i potrzebne, to rozwijanie się – swoich możliwości, pasji, wiedzy – i tworzenie relacji z ludźmi, których się nie tylko lubi, kocha, ceni i szanuje, ale dzięki którym ma się poczucie sensu.

Żyjemy przecież nie tylko z listą „zadań do wykonania”, ale ze świadomością, że w którymś momencie nasza historia dobiegnie końca i zostanie zamknięta w pamięci innych osób. To co mogę dać od siebie, poza „upiększaniem świata” swoim rękodziełem (bardzo bym chciała, żeby moje prace dostarczały wielu cennych przeżyć estetycznych 😉 to szacunek, serdeczność i zainteresowanie drugim człowiekiem, z którym tworzę relacje. Staram się widzieć w ludziach ich zalety, dlatego często nie mogę się nadziwić, jak wiele osób przygniata poczucie własnej wartości wadami, które najczęściej są mocno wyolbrzymione. Każde doświadczenie jest nauką, ale wbrew temu, co się mówi, „że to negatywne przeżycia uczą nas najwięcej”, ja ważne lekcje pobieram od tych, którzy bezinteresownie potrafią się dzielić z innymi swoim dobrem, ciepłem i pozytywnym nastawieniem. Wsparcie od takich osób jest na wagę złota, bo nie tylko pozwala nam podnosić się w trudnych momentach, ale jest też wartościowym przykładem, który powinniśmy dawać innym „chwilowo zagubionych”. Myślę, że gdybyśmy dzielili się z ludźmi tym, czego sami <pragniemy>, to świat miałby zdecydowanie więcej jasnych odcieni.

Anna Polońska – artysta-plastyk, projektantka ekskluzywnych, kobiecych krawatów Tie art, założycielka startupu promującego sztukę (malarstwo, plakaty, ilustracje, projekty graficzne) i akcesoria modowe.
https://www.facebook.com/annapolonska.tieart/
https://www.facebook.com/annapolonska.art/
http://annapolonska.pl/

Gdybym miała na to pytanie odpowiedzieć jednym słowem, powiedziałabym, że PARTNERSTWA… Aby w biznesie siadano z nami do stołu na równych warunkach, a w domu czekał mężczyzna, z którym dzielimy nie tylko przyjemności, ale i obowiązki. Więc korzystając z okazji, życzę Wam Drogie Panie mądrych partnerów – tych biznesowych i w życiu prywatnym – oraz wartościowych relacji z nimi, dzięki którym będziemy mogły dalej się rozwijać i mieć siłę na pozornie niemożliwe, czyli codzienne łączenie tych wszystkich ról i obowiązków, które współczesne kobiety tak dzielnie wypełniają!

Magdalena Raniszewska, Kancelaria Radcy Prawnego Magdalena Raniszewska

Pragnę, żeby moje dzieci żyły w przyszłości w lepszym świecie, w którym będą znały swoją wartość, czego niejednokrotnie brakowało nam. Właśnie nad tym pracuję w naszej relacji rodzinnej. Bez miłości, przyjaźni i partnerstwa nie byłabym w stanie budować dobrej jakości życia.

Każda kobieta ma nieco inne oczekiwania. Ja mam szczęście realizować się zarówno na płaszczyźnie zawodowej, jak i osobistej. Jeśli chodzi o biznes moje relacje muszą opierać się na zaufaniu, muszą być profesjonalne. Od pracowników mojej agencji All 4 Comms oczekuję lojalności, wnoszenia wartości w projekty nad którymi pracujemy. Cenię także szczerość i otwartość umysłu. Jako właścicielka agencji komunikacji marketingowej nade wszystko przywiązuję wagę do komunikacji. Ona w każdej relacji jest po prostu najważniejsza. Prosto, jasno i do sedna – to są dla mnie trzy filary skutecznej komunikacji.

Ponadto, moja druga firma ExcellenceVale zajmuje się dostarczaniem Polakom w Wielkiej Brytanii narzędzi do rozwoju osobistego i biznesowego. Chciałabym, aby m.in. kobiety miały ułatwioną drogę do sukcesu dzięki szkoleniom najlepszych specjalistów w swojej dziedzinie. Tego typu szkolenia bardzo pomogły mi się otworzyć i znaleźć najważniejsze wartości w moim życiu, a także zdefiniować pragnienia. Podczas szkoleń mam także okazję nawiązać relacje z ciekawymi, inspirującymi ludźmi, którzy wzbogacają mnie zarówno jako przedsiębiorcę, jak i prywatnie. Moje relacje osobiste budowane są na szacunku, kompromisie i wzajemnym zrozumieniu

Matylda Setlak – właścicielka agencji All 4 Comms, Excellence Vale

Czego pragną kobiety? W moim odczuciu przede wszystkim szacunku i prawa do bycia sobą. Prawa do bycia autentyczną niezależnie od miejsca i okoliczności – pracy, domu czy sytuacji społecznych. Prawa do posługiwania się wartościami uznawanymi za kobiece, takimi jak relacyjność, słuchanie, intuicja czy wdzięczność. Prawa do nie rezygnowania z siebie po to, by grać w grę narzuconą przez świat męskich wartości. Bycia docenioną za roztaczanie aury spokoju i miłości w świecie pośpiechu i działania. Odrzucenia poczucia winy związanego z łączeniem obowiązków domowych i zawodowych. Prawa do podążania za własną energią i własnymi potrzebami. Prawa do pełni istnienia, radości, miłości, błogości i przyjemności.

Ewa Stelmasiak, Prezes The Wellness Institute

Myśle ze kobiety na przestrzeni wieków, niezależnie w jakim okresie czasu i gdzie się urodziły, pragnęły i nadal pragną najbardziej MIŁOŚCI. Miłości w pojęciu szeroko rozumianej, ponieważ to od niej i jej jakości, tak naprawde zależy jak się nasze życie bedzie układało.

Wykonując moją profesję jako stylistka, zawsze skupiam się na WNETRZU kobiety. Mogę powiedzieć ze widzę ją jej oczami, jako piękną wersję tej, w którą jeszcze nie uwierzyła.

Widzę a najbardziej CZUJĘ co należy uzupełnić wyleczyć niejako, aby te pragnienia, marzenia kobiety zostały zamanifestowane.
Wspólczesne kobiety jasno zaczynają wyrażać siebie i swoje stanowisko. Są coraz bardziej odważne i wiedzą że od pokochania siebie ich przygoda i niezależność życiowa dopiero się zaczyna.
Siła kobiety jest zawarta w jej KOBIECOŚCI, mądrości, przeczuwaniu, empatii, instynktowi, pozornej delikatności 😉 odwadze, więc warto zawsze unieść głowę wysoko aby ten blask był widoczny dla wszystkich.

Potrafi znieść wiele, jesli wie o co walczy i czuje sie kochana. Rozkwita wtedy jak kwiat na wielu płaszczyznach życiowych, tych osobistych, zawodowych oraz damsko-męskich.

Podstawą budowy relacji jest fundamentalna i niczym nie zastąpiona MIŁOŚĆ. Mogę tak stwierdzić z całym przekonaniem gdyż w swoim życiu doświadczyłam jej braku oraz doskonałości w jej posiadaniu.

Jest jednak to „ale” które musi być spełniane aby doświadczać tego co dodaje nam skrzydeł…

Każda kobieta musi zacząć od swojej RELACJI z samą sobą. „JA” w tym momencie jest najistotniejsze. Nikt tej miłości nie jest w stanie zapewnić, obdarzyć jeśli same nie będą nią przepełnione. Wszystko zależy od fundamentu na jakim budujemy. Wspaniałe budowle na piasku są iluzją szczęścia. Moja rada: poświęćmy sobie tyle czasu, tyle uwagi aby utwierdzać sie cały czas, z całym przekonaniem ze tego fundamentu które zbudowałyśmy w sobie, nikt nie będzie w stanie zburzyć gdy przyjdą gorsze momenty w naszym życiu.

Tego serdecznie wszystkim wspaniałym kobietom życzę i sobie również 😉

Elżbieta Urbanek /EllaStyle/ personal stylist, personal shopper, projektantka własnej biżuterii, współorganizator „BiznesMama Networking”, doradca ds rozwoju osobistego, promotor zdrowych kosmetyków Organik Life.
www.ellastyle.co.uk

Myślę, że gdyby to samo pytanie zadać naszym prababciom i babciom, odpowiedzi różniłyby się tylko nieznacznie. Choć świat się zmienia, mam poczucie, że ciągle pragniemy podobnych kwestii. W relacjach zawodowych, z pewnością jest to partnerstwo i bycie traktowanym poważnie. Wszak wiele z nas to wybitni fachowcy i specjaliści w swoich tematach. Super byłoby, żeby to zostało zauważone i docenione. Umiemy prowadzić swoje biznesy, same na siebie zarabiać i jeszcze mieć do tego wiele frajdy.

W relacjach partnerskich, myślę, że ważna jest dla nas przestrzeń na własne potrzeby i uszanowanie naszej niezależności. Nie jesteśmy niczyją drugą połówką, jesteśmy pełne, całe, nie uzupełniamy nikogo. Uważam, że mężczyzna o zdrowym podejściu do życia ma tego świadomość. I obok tej wolności potrzebujemy uwagi, miłości i zrozumienia na naszą odmienność płci. I pewnie jeszcze wielu innych rzeczy, ale to byłby już koncert życzeń.

A dla mnie osobiście, szczególnie ważna jest harmonia w życiu. Nie wierzę w równowagę między domem, partnerem, pracą a sobą. Wierzę w harmonię i to, że w każdym etapie życia możemy potrzebować inwestować swój czas i energię w zupełnie inną jego sferę. No i to, co kluczowe, żebym mogła być sobą, taka, jaka jestem!”

Ania Urbańska, Master Trener Structogram Polska, neurocoach, autorka książek, www.annaurbanska.pl

Czego pragną współczesne kobiety, w relacjach zawodowych, osobistych, damsko-męskich, nie tylko od święta? Teoretycznie proste pytanie, a ja mogę powiedzieć tyle, że nie mam kompletnie pojęcia. Zrozumienie wielowymiarowości natury ludzkiej nie pozwala mi zabrać głosu. Każdy jest inny, jedyny w swoim rodzaju, ma swoje pragnienia i potrzeby. Inne na każdym ze swoich poziomów, w których aktualnie przebywa. Co więcej, sytuacja jest dynamiczna, bo zmienna w czasie. To, co jest ważne dzisiaj, może nie mieć znaczenia jutro.

Mogę jedynie pokusić się o refleksję, co jest dla mnie ważne teraz, na daną chwilę. Łapię się na tym, że coraz mniej pragnę, a coraz więcej doświadczam na wszystkich płaszczyznach: zawodowej, prywatnej, towarzyskiej, osobistej. Doświadczam, bo dałam sobie nieco większe przyzwolenie na doświadczanie dualizmu życia, bez oceniania. Są w nim piękne, radosne chwile, zapierające dech, są też bolesne i depresyjne. Od nich umysł chce uciekać, ale one są integralną częścią życia. Nie da się ich pominąć. Przestałam już dawno dzielić świat na kobiety i mężczyzn, bo rzeczywiście zawsze w pierwszym kontakcie widzę i czuję człowieka. Każdy z nas, biologiczna kobieta i mężczyzna ma w sobie pokłady energii zarówno damskiej i męskiej, bo z takich energii powstaliśmy. Uwielbiam obserwować, jak możemy z tych energii korzystać, aby nas wzmacniały i czyniły spełnionymi, totalnymi. Nie idealnymi, nie perfekcyjnymi, ale totalnymi…

Katarzyna Warelis, członkini Rady Ekspertów Biznesu na fali

Czego pragną współczesne kobiety? Zaangażowane, zabiegane, doskonale łączące życie zawodowe z prywatnym, wyzwania w pracy z wychowywaniem dzieci – często marzą o chwili wytchnienia. Potrzebują się zatrzymać, by przyjrzeć się swoim projektom, poddać je ewaluacji i wyznaczyć kolejne cele i kierunki. My – kobiety w życiu zawodowym świadomie wybieramy miejsce pracy, które umożliwi nam pełnię rozwoju. Twardo bronimy równego traktowania i wzajemnego szacunku oraz stawiamy na długofalowe partnerskie relacje, które procentują przez całą zawodową ścieżkę. W relacjach damsko-męskich liczymy, że nasi partnerzy staną na wysokości zadania, okazując wsparcie i zrozumienie oraz będą najbliższymi przyjaciółmi oraz „współmanagerami” rodziny. Chcemy być zaangażowanymi matkami, atrakcyjnymi żonami i cenionymi przyjaciółkami, jednocześnie pozostając sobą.

Żaneta Wicik, Kierownik ds. Sprzedaży i Zarządzania Przychodami VacationClub Apartments

Zapoznaj się z poprzednią edycją raportu “Czego pragną kobiety” roku 2017: http://www.markajestkobieta.pl/aktualnosci/raport-marka-jest-kobieta-czego-pragna-kobiety-sila-kobiecosci-roku-2017/

Jesteście ciekawi, jaka atmosfera panuje na naszych klubowych spotkaniach? Dla tych, którzy jeszcze nas nie znają, zapraszamy do obejrzenia jednej z wielu galerii zdjęć na profilu fb Marka jest kobietą: www.facebook.com/pg/markajestkobieta/photos/?tab=albums

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here