Home Marka Jest Kobietą Z cyklu „Pochwała wartości, pochwała kobiecości. Markowe spotkania przy kawie”. Karolina Łuczyńska

Z cyklu „Pochwała wartości, pochwała kobiecości. Markowe spotkania przy kawie”. Karolina Łuczyńska

378
0
SHARE

Zawsze osobiście, od serca, szczerze. Z Karoliną Łuczyńską, właścicielką ekskluzywnego “Caroline’s Design”, rozmawia Jarosław Waśkiewicz, prezes Klubu Marka jest kobietą, redaktor naczelny Biznesnafali.pl

Rzeczywistość się zmienia, czasy się zmieniają, ale pewne postawy, wartości, które odróżniają nas od ludzi przeciętnych a zbliżają ku wyjątkowym, pozostają takie same. Postawy, które odróżniają nas od złych, a przynoszą spełnienie i wewnętrzny spokój, pozostają takie same. Postawy, które na co dzień możemy pokazać innym, a które świadczą o naszej klasie w biznesie lub jej braku, pozostają takie same. Postawy, zasady, czyny, które sprawiają, że przyciągamy innych, pozostają takie same.

I o tym właśnie, jak jest dziś z tymi relacjami międzyludzkimi, jakością biznesowych relacji  – w życiu, na co dzień między nami, rozmawiać będę z wyjątkowymi kobietami. To dla nich powstał ten cykl wywiadów, wartościowych rozmów, a w przyszłości także wyjątkowych spotkań, wokół “pochwały kobiecości”. A dla Was wszystkich, zainteresowanych głębszą treścią o życiu, relacjach, wartościami w biznesie, o tym, co między słowami, poszukiwać będziemy wspólnie odpowiedzi, łatwych nie łatwych, zawsze na czasie.

Moi rozmówcy – charyzmatyczni, zwykli niezwykli, zawodowcy. Kobiety, które z mojego punktu widzenia żyją pełniej, robią więcej, czują głębiej, przeżywają mocniej. Żyją na 100%? Na pewno ich czyny są bliskie temu, a ja znajduje w nich coś, co podziwiam…

Moi rozmówcy – inspirują mnie, pobudzają wyobraźnie, skłaniają do refleksji…

Moi rozmówcy – kobiety wyjątkowe. Świadome swojej kobiecości, doświadczone życiem. Silne, nie boją się przyznać do słabości. To właśnie osoby bliskie memu sercu.

marka-zaproszenie-wklad

J.W. Przyznasz, że niezwykłe jest dziś to, jak bardzo mówimy, „krzyczymy wręcz” głosem wewnątrz nas, wobec tego, jak bardzo zależy nam na prawdziwych relacjach, głębokich, szczerych, podczas gdy na co dzień pokazujemy tylko pośpiech, pretensje, stawiamy warunki, zakładamy maski z przylepionym sztucznym uśmiechem, za którym nic nie stoi, żadna wartość, żadna głębia? Na czym wg Ciebie polega ta przewrotność dzisiejszych czasów, nas samych? Co się z nami stało? Przecież nie tędy droga do budowania głębokich relacji, wartościowych relacji w biznesie, w życiu tym bardziej. A jednak coraz bardziej brniemy tą drogą?

Myślę, że ludzie pogubili się we własnym świecie, w tym co sobie stworzyli. Reklamy, media, bijące po oczach ideały, które trudno osiągnąć, ociekające bogactwem wizje lepszego świata sprawiły, że ludzie tak bardzo pragną temu wszystkiemu dorównać, że zapomnieli w tym pośpiechu po co tak naprawdę są na tym świecie…, co jest ważne. Przyodziewają maski, udają, pokazują na portalach społecznościowych siebie w innym świetle, pragną aprobaty, pragną być kochani…. I to jest clue – wszystkim w dzisiejszych czasach brakuje miłości. Po prostu.

J.W. Wizerunek własny i postawa zazwyczaj powinna iść w parze. Ludzie jednak przywiązują nadmierną uwagę do tego, jak wyglądają i co mają na sobie, przy sobie. Oczywiście, że to naturalne atrybuty profesjonalizmu i mają duże znaczenie, ale tylko wtedy, gdy są inspiracją do ukazania naszej osobowości. Tyle że niestety chyba we współczesnym świecie biznesu, osobistym także, zbyt mocno zatracamy się na rzecz tych pierwszych, kompletnie pomijając znaczenie tego drugiego, pięknego umysłu chociażby. Dlaczego?

Jak powiedział pewien anonimowy autor „jakże inne byłyby ideały piękna, gdyby zamiast ciała widać było duszę” // tekst oryginalny: “If only our eyes saw souls instead of bodies. How very different our ideals of beauty would be”

To taka dygresja, ale jeśli chodzi o biznes to mówimy tu już chyba o budowaniu marki i związanej z nią autentyczności… dużo się o niej dzisiaj mówi. Wszystkie portale personal brandingu o tym krzyczą, ale nie każdy to potrafi. A jest to jeden z atrybutów silnej marki moim zdaniem – bycie sobą, bycie autentycznym na zewnątrz i wewnątrz. Siła marki tkwi właśnie w tym, jaki wpływ mamy na innych ludzi, jakie towarzyszą temu emocje, a emocje mogą być tylko autentyczne i zachowanie niewymuszone. Wiele osób próbuje się sprzedać wizerunkiem, ale jeśli nie obroni tego osobowość to krótka będzie to kariera.

Autentyczność to zbiór wyborów, których dokonujemy codziennie. To wybór bycia prawdziwym , wybór bycia szczerym, wybór pokazania innym naszego prawdziwego ja… a to może się okazać dla niektórych bolesne. Myślę, że autentyczność marki przychodzi wraz z dojrzałością emocjonalną…

12351260_1081703541839962_1351831157_n

J.W. No właśnie. Nasza atrakcyjność zewnętrzna ma coraz mniej wspólnego z atrakcyjnym umysłem, osobowością, charakterem, na stworzenie którego nie mamy już czasu. Na budowanie swojego osobistego wizerunku. A przecież to nie „rzeczy” nas sprzedają, ale właśnie nasza osobowość, nasz piękny umysł (a raczej jego brak). Czy nie masz wrażenia, że takich ludzi, o pięknym umyśle, charyzmie, wizerunku godnym zazdroszczenia, podziwu, jest coraz mniej wokół nas? Dlaczego, co się z nami stało?

Myślę, że nie jest ich tak mało, tylko, że zawsze głośniejsi będą Ci, którym tego brak, a odnosi się to do zwyczajnych ludzkich kompleksów – „Confidence is silent, insecuriuies are loud”. Ludzie spędzają stanowczo zbyt wiele czasu, by zapracować na akceptację innych, ale musimy pamiętać o tym, że akceptacja jest miła, ale nie jest konieczna. Ci, którzy mają mocne poczucie własnej wartości nie muszą z nikim rywalizować.

J.W. Podobnie w życiu osobistym jest ze zrozumieniem siebie nawzajem. Rozmawiamy coraz więcej, ale rozumiemy coraz mniej. Oczekując więcej od innych, nas samych dajemy siebie coraz mniej. Potrafimy coraz więcej, a coraz trudniej rozumiemy bliskie nam osoby w zwykłej codzienności. Dlaczego, co się z nami stało?

Bo nie umiemy słuchać. Słuchać tak naprawdę drugiego człowieka. Sztuka umiejętnego słuchania wymaga cierpliwości. Sztuka słuchania wymaga czasu , a to najpiękniejszy dar jaki możesz komuś podarować – coś co już nigdy nie wróci – czas.

Często tylko wydaje nam się , że słuchamy, a tak naprawdę jesteśmy bardziej zainteresowani wyrażaniem własnych opinii, a to uniemożliwia autentyczny kontakt. Kiedy naprawdę kogoś słuchamy to dajemy do zrozumienia tej osobie, że jest dla nas najważniejsza, że jej potrzeby są ważniejsze od tego co w danej chwili robimy… Czy to nie jest piękne? Ale umiejętność słuchania wiąże się też z otwartością, autentycznym zaangażowaniem się w relację, a dzisiaj ludzie boją się bliskości… Żyjemy chaotycznie i powierzchownie. Na szczęście osobiście zauważam pewne przełomy, małe światełko w tunelu, zmianę nastawienia… Jest ona jednak jeszcze zbyt mała by zmienić cały świat , ale wierzę że to kiedyś nastąpi.

J.W. A jak Ty pojmujesz wizerunek osobisty? Wizerunek człowieka sukcesu? Człowieka, który oddziałuje, przyciąga, rezonuje? Kim jest taki KTOŚ? Jaki jest jego umysł? Jakim językiem się posługuje na co dzień, na czym buduje relacje? jaką ma postawę wobec innych, że przyciąga?

Tak jak już wspominałam powyżej, żeby zbudować prawdziwe relacje w biznesie trzeba być autentycznym. Trzeba być sobą, szukać własnej drogi… Nie budować marki na wyglądzie zewnętrznym, bo to nie o to chodzi. Wizerunek osobisty to spójny obraz tego co na zewnątrz z tym co wewnątrz. Dla mnie człowiek sukcesu to człowiek skromny, pełen pokory, niezwykle taktowny i elegancki, ale w taki zupełnie niewymuszony sposób, empatyczny, pomagający innym odnosić sukcesy.

J.W. Podróżując po świecie, obserwujesz kultury, zachowania, traktowanie ludzi wobec siebie nawzajem, na pewno dostrzegasz to, jak różnie od naszego, potrafią zachowywać się tam, odnosić wobec siebie, zwłaszcza w krajach, gdzie gorące słońce świeci dłużej niż 2 miesiące w Polsce. choć to nie koniecznie najbogatsze kraje. Co z tamtych obserwacji zachowań, obserwacji ludźmi, przeniosłabyś na nasz grunt relacji międzyludzkich, relacji biznesowych?

Kocham podróże! Każdy mój projekt, jak każda podróż to nowy rozdział życia. Nieustannie szuka i obserwuję z zachłannością dziecka. Moje podróże to za każdym razem zachwyt nad drobniejszymi rzeczami – urwaną kołatką starych sułtańskich drzwi na Zanzibarze, soczystą zielenią indonezyjskiej dżungli, czy cudownym widokiem polskich jezior… Ale ponad wszystko kocham obserwować i poznawać ludzi. Nigdy nie jeżdżę na wyprawy z biurami podróży, penetruję dany kraj sama, chodzę po zakamarkach, uliczkach, podpatruję normalne życie… I muszę powiedzieć, że „najpiękniejszych” sercem, najbardziej szczęśliwych ludzi, pomocnych i bezwarunkowo kochających poznałam w najbiedniejszych krajach… Czasami mieszkających w kartonowych domkach o wielkości 5 m 2, ale tak szczęśliwych, że takiego szczęścia nie widziałam w wysoce rozwiniętych cywilizacjach …

Wydaje nam się, że szczęście zależy od tego co na zewnątrz, od tego co posiadamy. Nikt nas nie nauczył, że szczęścia powinniśmy szukać w sobie, bo prawdziwy skarb zawsze tam był i będzie… I tu tak naprawdę wszystko bierze swój początek. Jeśli nie pokochamy siebie to nie będziemy umieli podarować miłości nikomu innemu, jeśli nie odnajdziemy szczęścia w sobie to nie będziemy szczęśliwi w żadnym świecie…

12351260_1081703541839962_1351831157_n

J.W. Czy uważasz, że takie postawy są możliwe do „odpalenia” w nas samych, dziś? Jakiej zmiany myślenia wymagałoby to od nas?

Wszystko zależy tylko od nas. Trzeba tylko chcieć. Trzeba chcieć pracować nad sobą i chcieć tych zmian, ale w tej podróży w głąb nikt nie może nas wyręczyć…

J.W. A co na obecnym etapie życia buduje Twoje szczęście?

Trzeba zacząć od tego czym jest szczęście , bo dla każdego z nas ma ono inne znaczenie.

Dla mnie szczęście to zdrowie i szczęśliwa rodzina, to znalezienie czasu na okazywanie miłości najbliższym, to czas świadomego bycia tu i teraz.

Prawdziwe szczęście to świadomość, że gdyby ten dzień był ostatnim dniem mojego życia to mogę odejść bez żalu, bo zrobiłam wszystko co w mojej mocy, by być dobrym człowiekiem, by kochać. Wykorzystałam każdą okazję jaką podsuwało mi życie do tego by stawać się lepszym człowiekiem, by się rozwijać. Nigdy nie pytałam dlaczego coś złego mnie spotkało, nie odwracałam się od życia tylko szłam do przodu starając się zrozumieć tą naukę. Byłam odważna. Podejmowałam nowe wyzwania. Dawałam z siebie wszystko.

Szczęście to możliwość robienia tego co się kocha, to odkrycie swojego prawdziwego życiowego powołania, swoich talentów i darów, zaufanie im i ofiarowanie ich światu z czystym sercem. To praca pełna pasji i zaangażowania w spokoju umysłu. Szczęście to każde podziękowanie mojego klienta za spełnione marzenie o posiadaniu ukochanego miejsca na ziemi. To zmiana czyjegoś życia na lepsze. Szczęście to czas na dobrą książkę, dzięki której dowiem się czegoś więcej o życiu i o samej sobie. Szczęście to wybaczenie, pogodzenie się z przeszłością i akceptacja. Szczęście to dostrzeganie piękna w każdym dniu.

Szczęście to umiejętność kochania drugiego człowieka bezwarunkowo , bez oczekiwań z absolutnym oddaniem i uczciwością. Szczęście dawanie szczęścia innym, pobudzanie ich do wzrostu do rozwoju, pomaganie im w odnoszeniu sukcesów. Szczęście to pokora i wiara, to wolność…. Mogłabym tak bardzo długo wymieniać, ale czytelnicy wtedy nie dojdą do końca tego wywiadu

J.W. A pewność siebie? Jak ją zbudować? Na czym budować?

Pewność siebie i poczucie własnej wartości budują w nas nasi rodzice. Jeśli nie otrzymamy tego w dzieciństwie, to potem bardzo trudno jest to zbudować. Jak mawiał mój ulubiony psycholog Wojciech Eichelberger „Rozwój człowieka można porównać do budowy domu. Dom buduje się od fundamentów. Jeśli mamy słabe fundamenty, choćbyśmy postawili na nich pałac, zawali się …” Trzeba potem niezwykłej wytrwałości, otaczania się ludźmi, którzy prawdziwie chcą Ci pomóc i prawdziwie Cię kochają, aby tą pewność siebie zbudować. Nieustannie trzeba nad sobą pracować.

12351260_1081703541839962_1351831157_n

J.W. Kto wywarł na Tobie duży wpływ, co działa na Ciebie cały czas, w myśleniu, postrzeganiu świata, ludzi?

Wspomniany wyżej Wojciech Eichelberger, Dalajlama, Deepak Chopra… mam wiele mądrych życiowych autorytetów…

J.W. Mężczyźni wolą kobiety ładne czy mądre? Dlaczego takie?

Ktoś kiedyś powiedział, że słaby mężczyzna nie może kochać silnej kobiety bo nie będzie wiedział co z nią zrobić… i mam takie wrażenie, że coraz więcej jest słabych mężczyzn i silnych kobiet. Dlaczego więc mężczyźni wolą kobiety ładne od mądrych? Może dla tego samego powodu jak w przytoczonym przykładzie bo boją się tych mądrych. Bo mądre są niezależne. Przytoczę tu słowa jakie powiedział Zbigniew Lew Starowicz, które są odpowiedzią na Twoje pytanie i dokładnie oddają to o czym mówię:

„Kobiety inteligentne, atrakcyjne i seksowne wywołują u mężczyzn zagrożenie. Jeśli jest inteligentna, musi być stale czujny, żeby nie wyjść na idiotę. W dodatku też powinien dążyć do sukcesu, żeby nie zostać w tyle. Atrakcyjna, a więc pewnie kręcą się wokół niej inni adoratorzy. Seksowna, a więc będzie musiał zaspokoić jej temperament seksualny. Dlatego na wszelki wypadek wybierze tę, która nie jest kobietą sukcesu.”

Oczywiście muszę dodać na koniec, że temat jest długi jak rzeka i mężczyzn mnóstwo, nie możemy wszystkich wrzucać do jednego worka.

J.W. A czy uważasz, że potrafimy radzić sobie z krytyką? Radzić, w sensie przyjmowania jej, w odpowiedni sposób, jak i wyrażania jej w odpowiedni sposób? Jak z tym dziś wygląda?

Wydaje mi się, że nieumiejętność przyjmowania krytyki wiąże się z brakiem pokory, a pokora przychodzi wraz z dojrzałością emocjonalną człowieka. Oczywiście mam tu na myśli krytykę naszego postępowania, zachowania. Krytyka obecna w sieci, mediach to zupełnie osobny temat.

J.W. Czego uczą nas porażki, trudności w życiu? Czego Ciebie nauczyły, także gdy patrzysz na nie z perspektywy czasu?

Błędy i pomyłki traktuję jak wskazówki, a nie powody dla których powinnam przestać próbować. Wszystko czego doświadczam analizuję, wyciągam wnioski, robię korektę planu i idę dalej. Nie można patrzeć na świat tylko w kategoriach straty, bez możliwości zyskiwania czegoś nowego. Zawsze traktuję porażki jako kolejną lekcję.

J.W. Słuchasz swojej intuicji, w życiu, w biznesie? Co mówi, gdy podejmujesz ważne dla siebie decyzje? Jest „na tak”, czy częściej podsyła wątpliwość, obawy?

Zawsze!!! Zodiakalne Barany często obdarzone są doskonałą intuicją i ja taką posiadam. Nauczyłam się już jej słuchać, jeszcze nigdy mnie nie zawiodła. A jeśli chodzi o obawy to kieruję się w życiu jedną cenną zasadą „tam gdzie są obawy tam pojawiają się problemy”.

J.W. Każdy z nas pragnie żyć szczęśliwie i spokojnie. Chcemy, aby nasze życie miało sens i dawało nam szczęście. Wiadomo jednak, że na każdym etapie życia te wartości, potrzeby, są nieco inne. „Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono”, mówiła Wisława Szymborska. Ty na pewno miałaś wiele okazji, by potwierdzić tę mądrość, w relacjach z ludźmi, w relacjach biznesowych, osobistych także. Przekonać się do ludzi, lub „przejechać” na nich. Jak każdy z nas. I co dostrzegasz w ludziach, powtarzalnego, w ich zachowaniu, w relacjach, w biznesie? W sensie pozytywnym, i tych cech negatywnych cech, słabości w biznesie, w życiu? Jacy są ludzie dzisiejszych czasów?

Wierzę w to, że każda osoba jaką spotykamy na naszej drodze zjawia się w naszym życiu po coś, że każda rzecz jaka nam się przytrafia to jakaś kolejna lekcja , której nie odrobiliśmy.

A te lekcje będą powtarzać się tak często , aż zrobione zostaną poprawnie, aż wyciągniemy wnioski i nauczymy się czegoś.

Z biegiem lat zmieniają się nasze wartości, dodajemy nowe, bo rozwijamy się nie stoimy w miejscu i czasami zdarza się tak, na pewnym etapie życia, że aby być szczęśliwym trzeba zamknąć za sobą jakieś drzwi, bo donikąd już nie prowadzą… Musimy nauczyć się rozpoznawania, poszukiwania i otaczania się tym, co jest wartościowe.

J.W. Gdybyś mogła przenieść się w czasie i powiedzieć sobie, młodszej o 10-15 lat, w ważnych momentach swojego życia, dokonywanych wyborów, to co byś sobie powiedziała?

Aby dalej z pasją i miłością podchodziła do tego co robi, bo to będzie kluczowe w jej dalszym życiu…, aby nigdy się nie poddawała i słuchała własnego serca.

advert-kopia

J.W. Abyś mogła za 10 lat powiedzieć sobie, że nie zmarnowałaś tych najbliższych lat, które przed Tobą, że nie żałowałaś swoich decyzji, podjętych działań, to dzięki temu, że dziś jesteś / działasz / myślisz jak…

Byłyby to słowa, które powiedziałam już wcześniej, że zrobiłam wszystko co w mojej mocy, by być dobrym człowiekiem, by kochać. Wykorzystałam każdą okazję jaką podsuwało mi życie do tego by stawać się lepszym człowiekiem, by się rozwijać. Nigdy nie pytałam dlaczego coś złego mnie spotkało, nie odwracałam się od życia tylko szłam do przodu starając się zrozumieć tą naukę. Byłam odważna. Podejmowałam nowe wyzwania. Dawałam z siebie wszystko. Pomagałam innym i nikogo moim istnieniem nie zraniłam…

J.W. Co jest źródłem Twojej wewnętrznej siły, pewności siebie?

Ogólnie pojęta wiara. W Boga i w siebie. Bliscy.

J.W. A co potrafi podciąć skrzydła? Co może sprawić, że jesteś zrezygnowana? Zdarzają się takie sytuacje? I jak się z nich „podnosisz”

Oczywiście, że takie sytuacje się zdarzają, podnosi mnie wtedy nieustanna praca nad sobą, nad poczuciem własnej wartości. Podnoszą mnie najbliżsi, rodzina.

J.W. Czujesz się spełniona wobec życia? Wobec siebie, tego co zrobiłaś? Czy jeszcze chcesz coś sobie udowodnić? Co takiego, obecnie, w najbliższym czasie, latach?

Szczerze? Moje życie dopiero się zaczyna!!! Mam jeszcze tyle do zrobienia!!! Tyle pomysłów do wcielenia! Nie wiem czy tego życia mi wystarczy!

J.W. Czego więc mogę Ci życzyć na ten czas? W pracy zawodowej, w osobistym życiu, w relacjach z ludźmi? Jakich ludzi przy Tobie ci życzyć, na swojej drodze?

Zdrowia, miłości, spokoju i kochających bezwarunkowo ludzi wokół mnie…

J.W. I pytanie na koniec. Gdybyś miała pomalować farbami, kolorami postać na obrazie, przedstawiającą Ciebie, to jakie by to były kolory, co przeważałoby? Jakbyś siebie pomalowała? Jaki wyraz twarzy miałaby ta osoba na obrazie? Co wyrażałaby? A w co byłaby ubrana? Jaki ładunek emocjonalny miałby ten obraz – Ty?

Byłaby to kobieta ubrana na biało bo biel w psychologii to kolor elegancji, subtelności , spokoju oraz odwagi. Budzi zaufanie. Biel to także przestrzeń, wolność, lekkość i swoboda.

Byłaby to kobieta w lekkiej białej sukni zwiewnie i pewnie krocząca do przodu z podniesioną głową, ale nie z zarozumiałością tylko pewnością siebie, że każdy kolejny krok jaki wykonuje, jest krokiem właściwym bo kierowanym sercem, dobrem i pasją.

Dziękuję za rozmowę
Jarosław Waśkiewicz
Red. naczelny Biznesnafali.pl,
Prezes Klubu Marka jest kobietą

* * * * * * * * * * * * *
Szukasz inspiracji i wartościowych relacji? Powadzisz ciekawy biznes i jesteś kobietą? Przyłącz się do nas! Nasza wyjątkowa społeczność Kobiet na fali to Klub
Marka jest kobietą: redakcja@biznesnafali.pl

biznes-na-fali-swiateczna-marka-jest-kobieta

zaproszenie-do-klubu-jpg-starter

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here