zitolo Archives - Klub Marka Jest Kobietą - międzynarodowa społeczność, osobiste relacje, siła współpracy, networking https://www.markajestkobieta.pl/tag/zitolo/ Przyłącz się do wyjątkowej społeczności Kobiet na fali Klubu Marka jest kobietą. Czekamy na Ciebie pod dobrym adresem: # Wed, 27 Dec 2017 21:00:49 +0000 en hourly 1 Sukces w naszych rękach – Karolina Anna Jurkiewicz, Anna Friday Atelier https://www.markajestkobieta.pl/aktualnosci/sukces-w-naszych-rekach-karolina-anna-jurkiewicz-anna-friday-atelier/ https://www.markajestkobieta.pl/aktualnosci/sukces-w-naszych-rekach-karolina-anna-jurkiewicz-anna-friday-atelier/#respond Wed, 27 Dec 2017 21:00:49 +0000 https://www.markajestkobieta.pl/?p=1687 Zwykli niezwykli, pochodzą z najróżniejszych polskich miast i miasteczek. Łączy ich jedno. Mają talent w swoich rękach, są artystami, utalentowanymi marzycielami, którzy wyrażają się poprzez swoje niepowtarzalne prace hand-made, design, sztukę, modę. Coraz częściej zdobywają serca tych, którzy stawiają w życiu na oryginalność i unikatowość. Twórcy hand-made, sztuki, mody, design,  tworzą coś znacznie ważniejszego niż […]

The post Sukces w naszych rękach – Karolina Anna Jurkiewicz, Anna Friday Atelier appeared first on Klub Marka Jest Kobietą - międzynarodowa społeczność, osobiste relacje, siła współpracy, networking.

]]>
Zwykli niezwykli, pochodzą z najróżniejszych polskich miast i miasteczek. Łączy ich jedno. Mają talent w swoich rękach, są artystami, utalentowanymi marzycielami, którzy wyrażają się poprzez swoje niepowtarzalne prace hand-made, design, sztukę, modę. Coraz częściej zdobywają serca tych, którzy stawiają w życiu na oryginalność i unikatowość. Twórcy hand-made, sztuki, mody, design,  tworzą coś znacznie ważniejszego niż tylko rzeczy i przedmioty codziennego użytku. To właśnie takie osoby pragniemy przedstawiać wszystkim sympatykom ręcznie wykonanej twórczości. Na Zitolo.com razem tworzymy największą społeczność miłośników sztuki hand-made & design w Polsce, a serwis informacyjny Biznesnafali.pl, Marka jest kobietą i ThinkBIG gorąco Was w tym wspiera. Poznajmy bliżej te wyjątkowe osoby.

../../../2020/12/30/
../../../marka-jest-kobieta/bo-kazdy-ma-jakas-historie-autor-bloga-pochwala-wartosci-w-meskich-rozmowach-z-nimi-o-zyciu-szczesciu-i-przemijaniu/pl
www.facebook.com/ZitoloPolska/

Dlaczego zaczęliśmy robić to, co robimy?!

KAROLINA: Odkąd pamiętam, rodzina i znajomi brali mnie na zakupy w roli doradcy.

No i w sklepie taka sytuacja: Juz znaleźlibyśmy np. sukienkę, gdyby tylko dekolt był inny, gdyby tylko była mini zamiast midi, gdyby rękawy były długie a nie ¾. To mnie nauczyło potrzeb klienta. Poza tym w każdym ciuchu znajdywałam detale techniczne, które bym zmieniła aby go ulepszyć. Tak narodził się pomysł zostania projektantką mody.

Jak tylko zaczęłam chodzić do szkoły mody w Berlinie, szyłam ubrania dla siebie, potem dla koleżanki, dla drugiej koleżanki i w końcu na drugim roku szkoły miałam już pełno stałych klientów. Po szkole w roku 2007 otworzyłam pierwszy sklep internetowy na platformie handmade.

Sama kroiłam, szyłam i samowyzwalaczem robiłam zdjęcia sukienek na samej sobie. Ludziom się podobało, kupowali. Pracowałam w dzień przy moim sklepie a wieczorami siedziałam na kasie w Kauflandzie. Jakoś się rozkręciło na tyle dobrze że w następnych latach mogłam utrzymywać rodzinę. Jednak rodzina we mnie widziała tylko portfelik. Po urodzeniu dziecka w 2011 (już teraz były) mąż wprowadził firmę w poważne kłopoty finansowe i powiedział mi „twoja firma, twój problem”. Te słowa zmieniły moje życie. Zatrudniłam Piotra, zainwestowałam w rozwój osobisty i zaczęłam robić porządki w życiu prywatnym i zawodowym. Dalej projektuje i się rozwijam. Pomysłów i ciekawych projektów nie brakuje.

PIOTR Jak już wspomniała Karolina jestem tu dzięki niej i wciąż się uczę. Od roku też prowadzę swoją firmę a zarazem markę pod nazwą JORYN.

  

Nasz wyróżnik, czyli zdobywamy serca klientów m.in. dzięki temu, że?

KAROLINA  Jestem kobietą i chce aby w moich ubraniach każda kobieta, nie ważne czy niska czy wysoka, chudsza czy krąglejsza, wyglądała i czuła się swobodnie i zawsze też seksownie. Jedno nie musi wykluczać drugiego. Dlatego u mnie można sobie wybrać sukienkę, czy też bluzkę z odpowiednią dla siebie sylwetką, dekoltem, rękawem itp.

Tworząc Kolekcje pamiętam o różnorodności anatomii każdej kobiety z mojej grupy docelowej. A że krawiectwa uczyłam się od najlepszych, wykroje mówią same za siebie. Mój design jest ponadczasowy i moje modele należą do ulubionych ubrań w szafach moich klientek. Często słyszę, że nawet po kilku latach moje sukienki nie tracą blasku. Aha, no i wszyscy uwielbiają te długie rękawy.

Nasza marka, czyli czy jesteście „firmą rodzinną”?! Jeśli tak, jak to wygląda w praktyce

KAROLINA  Piotr to mój kuzyn, jest handlowcem i doświadczonym kierownikiem, ja jestem artystyczna dusza a on twarda ręka ;). Jesteśmy upartymi indywidualistami. Jak się pomimo tego dogadujemy? Nie wiem, może dlatego że oboje bardzo odbiegamy od osób nas otaczających. Dużo extremalnych sytuacji razem przeszliśmy, tworzymy efektywny zespół.

Kim są, jacy są nasi klienci, co możemy o nich powiedzieć?!

KAROLINA  Są to kobiety które wiedzą czego chcą i stawiające na jakość nie na ilość. Pewne siebie, indywidualistki, matki. Przeważają kobiety samodzielne, często wykonujące wolne zawody. Ale jest też sporo osób z grona prawników, lekarzy, osoby sprawujące wysokie stanowiska w firmach bądź ich właścicielki. 90% to osoby mieszkające w Niemczech, a pozostała część to panie z Austrii, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii, Włoch, Francji a teraz czas na Polskę i Europę wschodnią.

PIOTR Zdarzają się też mężczyźni ?

W jakie inicjatywy, akcje, lubimy się angażować, z naszą marką?! Co robimy, aby być „bliżej” naszych sympatyków, fanów, klientów?

KAROLINA Do niedawna byłam sponsorem głównym Wejherowskiego Stowarzyszenia Sportowego sekcji Kickboxing, które nadal wspieram. Byliśmy jednym z głównych sponsorów I edycji Open Air  Hip Hop Festwial, jedyny w kraju darmowym dla przybyłych festiwalem muzycznym z niemałymi gwiazdami tego rodzaju muzyki. Na co dzień pomagam samotnym matkom, ale to już inna kwestia. Lubię się angażować w projekty ludzi twórczych i serdecznych, ludzi z pasją.

PIOTR Firma JORYN także brała w tym wszystkim udział i nie będę ukrywać że teraz 3 razy się zastanowię kiedy pomogę. Byłem z niby „kobietą”, małolata wtedy 24 lata, która nas okradła i pomogła w uprowadzeniu Karoliny córki licząc na to, że Karolina się załamie. Przychodząc do nas do pracy nie wiedziała nic o modzie, ani nie wiedziała jak się poruszać po platformach sprzedażowych (nie wiedziała nawet o ich istnieniu). Karolina ją zatrudniła pomimo braku doświadczenia, chciała jej dać szanse, pomagać jak zwykle. Pokazaliśmy jej wszystko, co umiemy, gdzie, co jak i którymi drzwiami. To był mój błąd, bo wszyscy mnie przed nią ostrzegali, dosłownie wszyscy, łącznie z pracownikami.

Teraz otworzyła własną firmę i sprzedaje na tych samych platformach dokładnie takie same rzeczy. Jest tak leniwą i słabą osobą, że księgową ma tą samą, co my mieliśmy. Bierze materiały od tego samego dostawcy, dosłownie w 100 procentach kopia Anna Friday, nic a nic własnego wkładu. Nawet próbowała się ubierać i malować paznokcie tak jak Karolina, ale słaba kopia zawsze zostanie tylko kopią.

KAROLINA Najlepsza beka była, jak ona zadzwoniła do Piotra i mu próbowała wkręcić że ktoś ją właśnie zgwałcił, a jak do niej natychmiast pojechał, okazało się że to bajka. Smutny przypadek z niej. Żal mi tylko Piotra. Ale my dalej pomagamy i dajemy ludziom szansy.

Moje, nasze wartości w życiu – na co dzień i w biznesie…

KAROLINA Takie to proste i wszyscy o tym mówią, ale ja naprawdę jestem po prostu sobą i tego się trzymam.

PIOTR Z tego co obserwuje wartości w życiu się zmieniają wraz z człowiekiem. Ja wciąż się zmieniam. Mam nadzieje, że na lepsze;),

Odwaga w biznesie. Rozumiem ją tak, że…

KAROLINA I znowu: być sobą!  Robić swoje pomimo przeszkód, pokus czy krytyki.

PIOTR  Kiedy już wszyscy widzą cię na dnie i nie masz już siły a zdrowie ci w tym nie pomaga TY robisz dalej swoje.

W mijającym roku, przekonałam się / utwierdziłam w przekonaniu, że w życiu…?

KAROLINA Zawsze sobie poradzę, nieważne co by miało się wydarzyć. To przez co przeszłam w życiu prywatnym czy biznesie przez ostatni czas, nadaje się na książkę. Odnalazłam swoją prawdziwą siłę  i rozwinęłam przy okazji swoją artystyczną dusze. Daj mi ból a ja go zamienię w sztukę i na tym zarobię.

PIOTR Przeszliśmy razem z Karoliną naprawdę piekło. Teraz wiem że ode mnie zależy co gdzie i kiedy i tylko my sami możemy dojść tam gdzie chcemy. Utwierdziłem się w tym że na ludzi a w szczególności na bliskich niestety trzeba uważać.

W pracy, relacjach zawodowych z innymi,  nigdy nie powinniśmy zapominać o tym… / Zawsze powinniśmy pamiętać, że…

KAROLINA Żeby mieć uśmiech na twarzy i gruby pancerz na plecach. Zawsze bądź sobą i dobrze się baw. Szkoda czasu na lamenty. A przy dobrym humorze nawet najtrudniejsza praca to przyjemność.

PIOTR Nic dodać, nic ująć.

Kiedy tworzę, największą satysfakcję sprawia mi?

KAROLINA Satysfakcje sprawiam mi to że jestem w stanie tak jakby uchwycić fantazje z mojej głowy i ją zmaterializować. Przy tym jeszcze przynoszę radość odbiorcy. Uczucie to jest boskie.

PIOTR Mi sprawia przyjemność gdy czytam że nasze projekty sprawiają radość ludziom.

Inspiracje, czyli skąd przychodzą, jak się rodzą, a kiedy ich brakuje?

KAROLINA A to proste – jak nie mam w szafie w co się ubrać.;)

Gdy kupie na przykład nowe spodnie i przydała by się do tego bluzka. A jak już zaprojektuje jedną nową bluzkę, nowy zestaw kolorystyczny, to układam z tego kolekcje. Jeszcze się nie spotkałam z taką sytuacją, żeby mi inspiracji brakowało. Ale wtedy wykorzystałabym jeden ze starszych jeszcze nie zrealizowanych pomysłów. Cała moja sztuka polega na tym żeby zdecydować który z milionów pomysłów w mojej głowie zrealizować a który sobie odpuścić.

PIOTR Bardzo dużo czasu spędzamy razem więc czasami jest tak że idziemy ulicą i tam znajdujemy inspiracje. Jesteśmy jak ogień i woda, zupełnie inni i może dlatego nie brakuje nam inspiracji czy też pomysłów. Jak nie jedno to drugie coś już ma wymyślone.

Kluczem do sukcesu „biznesu hand-made”, moim zdaniem, jest?

KAROLINA Uważam że im bardziej się wyspecjalizujesz, tym większy sukces odniesiesz. Ja szyje ubrania z dżerseju, nie zacznę nagle robić garniturów. A mogłabym, mam na to pomysły, wykształcenie i narzędzia. Jednak, jak robisz wszystko, niczym się nie wyróżnisz z szarej masy.

Rób jedno, ale dobrze i coraz lepiej, wtedy sukces to kwestia czasu. Zauważyłam, że im bardziej się skupiam na mniejszej ilości projektów, tym lepiej mi idzie. I tym większa satysfakcja z własnej pracy.

PIOTR Jednego klucza nie ma, to jest skomplikowany zamek;)

Chciałabym, aby nasze prace, które tworzymy i podpisujemy się pod nimi osobiście, stały się / kojarzyły się z / były synonimem…?

KAROLINA Porządnej roboty. Jestem praktykiem, lubie i cenie dobry warsztat. W dzisiejszych czasach nie łatwo go znaleźć. Dlatego cieszę sie, że branża handmade tak rozkwita.

PIOTR Zawsze chciałem by moje nazwisko było kojarzone z siłą i determinacją oraz niezawodnością.

„Promocja, promocja, promocja? Czyli co by się przydało (poza pieniędzmi), aby nasza marka stała się znana i silna?”

KAROLINA Dzialam juz od 10 lat. Do tej pory nie robialm zbytnio reklamy, a raczej jej unikalam. Odmawialam wywiady, nie pokazywalam sie publicznie. Jakoś roboty nie brakowalo. Produkt mowil sam za siebie. Moją reklamą do tej pory bylo polecnie od jednego zadowolonego klienta do drugiego. Teraz mam opanowany mój warsztat na tyle że jest ochota na jeszcze większy rozwój. Wiec jestem, odpowiadam na pytania. Jestem przekonana, że jak bede dalej soba i ludzie mnie poznaja, chwytow marketingowych nie trzeba. Wystarczy rozmawiac z ludzmi.

PIOTR Może WY;) A na pewno ludzie silni i zdeterminowani z celem na sukces.

Moje, nasze marzenie / cel / plan – te duże i małe, na najbliższe miesiące?

KAROLINA Mojego masterplanu nie zdradzę,  ale celem jest większa aktywność medialna.

Byly mąż porwał moją 6-letnią córeczkę. Nie widziałam jej od ponad roku. Wszystkie moje działania kierowane są do uratowania mojego dziecka.

PIOTR Moje marzenia są moje ale niektórym się nie spodobają.

A dla naszych aktualnych i przyszłych miłośników, sympatyków? Dlaczego warto postawić na hand-made w ogóle?

KAROLINA Handmade to wspaniały sposób na własny biznes. Można zacząć od najmniejszego pracując w domu jak ja to zrobiłam i powoli sie rozrastać w miare własnych potrzeb i ambicji. Zaczełam bez grosza kapitalu. A uważam że całkiem spory kawałek drogi już pokonałam. Branża ma przyszłość, od 10 lat obserwuje jak rynek rośnie a razem z nim możliwości. A dla klientów jest to idealna okazja, żeby spełnić sobie indywidualne życzenia. Każdy jest wyjątkowy więc dlaczego miał by się zadowolić byle masowym produktem, skoro może zdobyć rękodzieło, w którym tkwi dusza twórcy, wykonane z pasją i sercem. Piękne jest też to, że wszyscy się przyczyniamy do tego, aby praca i pomysły człowieka zostały docenione.

PIOTR Każdy chce być indywidualny i być tak traktowany więc handmade to przyszłość.

KAROLINA Urodziłam się w Wejherowie w Polsce jako Karolina Anna Freitag, dlatego moja marka nazywa się Anna Friday. Mam 2 obywatelstwa, polskie i niemieckie.

W wieku 7 lat rodzice wyjechali do Berlina zachodniego. Chodziłam tam do prywatnej szkoly katolickiej i zdałam maturę w 2002.

Miedzy 17-tym a 33 rokiem życia wiodłam życie między Berlinem a Trójmiastem.

W wieku 21 lat poślubiłam Pana Krzysztofa Jurkiewicza, Polaka z Gdyni, z którym byłam razem od 17 roku życia. Od 2003 roku nazywam się wiec Karolina Anna Jurkiewicz.

Przez 1 Semestr chodziłam do policealnej szkoły plastycznej w Gdyni Orlowo, na kierunku fotografia, zanim dostałam sie do prywatnej szkoły mody w Berline „BEST-Sabel Berufsfachschule für Design”. Od 2007 roku mam tak zwany zawód: „Państwowo uznana projektantka mody”. W 2007 roku otworzyłam pierwszy sklep internetowy na platformie handmade DaWanda pod nazwa Anna Friday.

W 2011 urodziła się moja córeczka Maya Anna Jurkiewicz. Mieszkaliśmy wtedy w domu w Rumii ale miałam też mieszkanie w Berlinie. Jeździłam przez lata co tydzień autem między Berlinem a Trójmiastem. Wtedy zaczęłam projektować ubranka dziecięce tylko dla Mayi.

Długo tych ubranek nie chciałam sprzedawać, ale w końcu uległam błaganiom koleżanek, klientek i rodziny. Linia Baby Friday powstała i moje alladynki i śpioszki są teraz znane w Niemczech.

W swojej karierze sprzedawałam juz ciuchy do butików w Niemczech i jeździłam na targi do Szwajcarii. Od 2013 do 2014 miałam sklep a raczej showroom w Berlinie, gdzie bardzo bliski kontakt z klientkami zaowocował wielkim doświadczeniem w krawiectwie i zrozumieniu grupy docelowej.

Niestety w lipcu 2014 usłyszałam słynne słowa: „twoja firma, twój problem” od człowieka którego utrzymywałam przez całe jego dorosłe życie. Potem były szantaż, przemoc, kradzieże, napaści, wrzucanie narkotyków do herbaty, gwałt na oczach córki, nagonki, włamania, przecięte opony no i oczywiście splądrowane konta. W miedzyczasie przeżyłam jeszcze wybuch, gasiłam palącego się Piotrka, mam za sobą niezliczone wizyty na SORze, raz byłam reanimowana tym razem to Piotr mnie ratował. Córkę mi porwano już drugi raz.

Pomimo tego jestem tu i jestem silniejsza niż kiedykolwiek. Po drodze jednak nie przestałam pomagać innym. Pomogłam kilku matkom uchronić się przed przemocą i uratować kilka innych dzieci przed porwaniami. Nadal pomagam.

Jestem kobietą bardzo wrażliwą i opiekuńczą ale też bardzo silną. Szybko się ucze, bardzo szybko. Dużo czytam. Jestem sumienna i lubie pracować dla przyjemności. Pieniądze to dla mnie tylko narzędzie, nikt o mnie nie powie, że jestem chciwa. W końcu przez 14 lat utrzymywałam tyle ludzi a sama sobie na fryzjera nie pozwalałam i w starych ciuchach chodziłam.

Umiem obchodzić się z wiertarką udarową i jestem świetną kucharką, jak się okazuje. Po prostu żyje, żyje mocno i intensywnie. Jestem wierząca, wiem ze Bóg jest przy mnie.

Lubie sporty. Ćwicze joge i kickboxing. Pisze książki i scenariusze. Maluje i rysuje. Ostatnio dużo zjeździłam świat, czuje się jak globetrotter. Lubie pomagać. Kocham ludzi, ale potrafie też rozróżnić tych dobrych od tych złych. Ostatnie lata pozwoliły mi niesamowicie wyostrzyć instynkt. Powiedziałabym że jestem dość złożoną osobowością. Fakt że nie oglądam TV, dlatego mam tyle wolnego czasu na te wszystkie aktywności.

Czego nie lubie? Hipokryzji, tchórzostwa i kradzieży. I nie lubie smartfonow. Tak już mam. Cała ja.

PIOTR Joryn. Ur 02,09,1984 pochodzę z Wejherowa. Zawsze czarna owca w rodzinie. I do grzecznych nie należałem ale świat jak i ludzie sie zmieniają. Choć nie do końca. Zawsze byłem przeciw systemowi. Ciężko mnie zagonić do czegokolwiek jak nie chce to nie ma na to siły. Hiper aktywny choć od pewnego czasu uwiązany na smyczy. Co uważam akurat za dobre. Przez ostatnie 3 lata uważam że bardzo się zmieniłem i to dzięki Karolinie.

* * * * * * *

Dziękuję za rozmowę. Dla największej społeczności hand-made w Polsce, Zitolo.com, rozmowę poprowadził redaktor naczelny Biznesu na fali, założyciel ogólnopolskiej społeczności Kobiet na fali, Jarosław Waśkiewicz, prezes Klubu Marka jest kobietą (www.facebook.com/markajestkobieta)

* * * * * * *

Jeśli należysz do twórców sztuki hand-made, mody, rękodzieła, bądź znasz takie osoby, napisz do nas: #

../../../marka-jest-kobieta/bo-kazdy-ma-jakas-historie-autor-bloga-pochwala-wartosci-w-meskich-rozmowach-z-nimi-o-zyciu-szczesciu-i-przemijaniu/pl
www.facebook.com/ZitoloPolska/

 

Witaj w ogólnopolskim, międzynarodowym Klubie Marka jest kobietą – Twoja silna strona kobiecości. Wspieramy siebie nawzajem i to przynosi owoce. Lokalnie, ogólnopolsko, międzynarodowo. Jeśli jesteś przedsiębiorczą, świadomą kobietą, prowadzisz własny biznes i/lub ciekawe projekty, serdecznie zapraszamy do Klubu Marka jest kobietą, to miejsce jest właśnie dla Ciebie: #
www.facebook.com/markajestkobieta
www.mjkorg.janwaski.stronazen.pl

 

The post Sukces w naszych rękach – Karolina Anna Jurkiewicz, Anna Friday Atelier appeared first on Klub Marka Jest Kobietą - międzynarodowa społeczność, osobiste relacje, siła współpracy, networking.

]]>
https://www.markajestkobieta.pl/aktualnosci/sukces-w-naszych-rekach-karolina-anna-jurkiewicz-anna-friday-atelier/feed/ 0
Artyści dla Zwierząt, Zitolo dla Gaju, wspieramy pomagamy https://www.markajestkobieta.pl/aktualnosci/artysci-dla-zwierzat-zitolo-dla-gaju-wspieramy-pomagamy/ https://www.markajestkobieta.pl/aktualnosci/artysci-dla-zwierzat-zitolo-dla-gaju-wspieramy-pomagamy/#respond Tue, 12 Dec 2017 12:36:31 +0000 https://www.markajestkobieta.pl/?p=1675 ../../../tag/gosia-rdest/ Grę o Tron można lubić, lub nie, ale nie sposób nie zgodzić się z rodowym zawołaniem rodu Starków „Winter is comming” i nie możemy zrobić nic, żeby tego nadejścia uniknąć. Synoptycy, meteorolodzy, górale i wróżbici są zgodni – to może być zima stulecia. Większość z nas jest na nią przygotowana – mamy ciepłe, ogrzewane […]

The post Artyści dla Zwierząt, Zitolo dla Gaju, wspieramy pomagamy appeared first on Klub Marka Jest Kobietą - międzynarodowa społeczność, osobiste relacje, siła współpracy, networking.

]]>
../../../tag/gosia-rdest/

Grę o Tron można lubić, lub nie, ale nie sposób nie zgodzić się z rodowym zawołaniem rodu Starków „Winter is comming” i nie możemy zrobić nic, żeby tego nadejścia uniknąć. Synoptycy, meteorolodzy, górale i wróżbici są zgodni – to może być zima stulecia. Większość z nas jest na nią przygotowana – mamy ciepłe, ogrzewane mieszkania, lub domy, pracujemy w ogrzewanych biurach, a kiedy złapie nas przeziębienie, możemy iść do lekarza, lub ewentualnie do apteki i w spokoju się kurować.

W czasie, kiedy będziemy siedzieć w ciepłym pomieszczeniu, ewentualnie kurować się w zaciszu swojego mieszkania, to na zewnątrz ujemne Celsjusze z góralskiej przepowiedni będą skuwać lodem świat, zamrażać rzeki, jeziora i rośliny. Wszystko wskazuje na to, że ta zima będzie najcięższą zimą naszego życia.

Grę o Tron można lubić, lub nie, ale nie sposób nie zgodzić się z rodowym zawołaniem rodu Starków „Winter is comming” i nie możemy zrobić nic, żeby tego nadejścia uniknąć. Synoptycy, meteorolodzy, górale i wróżbici są zgodni – to może być zima stulecia. Większość z nas jest na nią przygotowana – mamy ciepłe, ogrzewane mieszkania, lub domy, pracujemy w ogrzewanych biurach, a kiedy złapie nas przeziębienie, możemy iść do lekarza, lub ewentualnie do apteki i w spokoju się kurować.

W czasie, kiedy będziemy siedzieć w ciepłym pomieszczeniu, ewentualnie kurować się w zaciszu swojego mieszkania, to na zewnątrz ujemne Celsjusze z góralskiej przepowiedni będą skuwać lodem świat, zamrażać rzeki, jeziora i rośliny.

Wszystko wskazuje na to, że ta zima będzie najcięższą zimą naszego życia.  W tym czasie w wielu miejscach wspaniali ludzie z wielkim sercem będą opiekować się tymi, którzy nie są w stanie sobie sami poradzić, zapewnić sobie samodzielnie opieki medycznej i ciepła czyli – jak to się potocznie przyjęło, żeby je nazywać – naszymi „Braćmi Mniejszymi” – zwierzętami.

Tak jest też i w Schronisku w Gaju. Obecnie schronisko opiekuje się 300 psami oraz kotami i jak w każdym z takich miejsc brakuje funduszy w zasadzie na wszystko. Wyliczenia pokazują, że koszt samych niezbędnych lekarstw wynosi miesięcznie 10 tysięcy PLN.

Pracownicy schroniska dbają o zwierzaki, chronią je, ogrzewają, w miarę możliwości leczą, ale przede wszystkim je kochają i tworzą im namiastkę domu. Niestety sama miłość czasami nie wystarcza.

Społeczność Twórców, Artystów i Przyjaciół ZITOLO.COM postanowiła połączyć siły ze schroniskiem i wesprzeć czworonogów w Gaju swoimi pracami oraz usługami. Finanse, pochodzące z wpłat wspierających projekt, będą się składać na główny cel – a jest nim przekazanie opiekunom w Schronisku właśnie co najmniej kwoty 10 tysięcy PLN, aby przez jeden miesiąc zwierzęta miały zapewnione wszystkie niezbędne środki medyczne. A jeżeli uda się zebrać się więcej? „To wspaniale!” – odpowiada Wojciech Gomulski reprezentujący ZITOLO.COM – „cała kwota ze zbiórki zostanie przekazana na schronisko, a każdy wydatek będzie udokumentowany oraz pokazany publicznie.”
Projekt działa w ten sposób, że każdy, kto wesprze inicjatywę, będzie mógł wybrać sobie nagrodę za swoje wsparcie.

Nagrodami są prace twórców z platformy ZITOLO.COM, ale oprócz nich udział w projekcie zadeklarowali znani muzycy tacy jak VOO VOO, Big Cyc, Wojtek Szczepanik, ale też prawnicy, znane warszawskie restauracje, bary, puby, kierowcy, zawodnicy sportów walki, projektanci wnętrz oraz wiele innych wspaniałych osób. 

Zbiórka rozpoczyna się 10 grudnia na portalu PolakPotrafi.pl, gdyż jak twierdzą organizatorzy: „Grudzień jest magicznym miesiącem transformacji.

Wprawdzie zaczyna się kalendarzowa zima i temperatury raczej nas wtedy nie ogrzewają, ale nasze serca z kolei są gorące i w tym miesiącu otwieramy się bardziej na świat i innych. Staramy się  zapomnieć o różnicach i wolimy skupiać się na tym co nas łączy, a łączy nas miłość do zwierząt.

10 tysięcy – jednocześnie dużo i mało, ale nie zatrzymujmy się na tej kwocie. Zbierzmy 100 tysięcy! Każdą nadwyżkę przekażemy Schronisku.

Wesprzyjmy podopiecznych w Gaju i wraz ze wszystkimi Przyjaciółmi zwierząt oraz ze społecznością Twórców ZITOLO.COM zapewnijmy im jak najlepszą zimę.” „Artyści dla Zwierząt” warto wspierać.

Kontakt:
Wojciech Gomulski
COO ZITOLO.COM
wojtek@zitolo.pl
../../../marka-jest-kobieta/bo-kazdy-ma-jakas-historie-autor-bloga-pochwala-wartosci-w-meskich-rozmowach-z-nimi-o-zyciu-szczesciu-i-przemijaniu/
#
505 597 451

Michał Błaszak
Wiceprezes Zarządu
Fundacja Schronisko dla Zwierząt w Gaju
michalblaszak@wp.pl
http://www.schroniskogaj.pl
../#Gaj.Schronisko/
605 318 718

The post Artyści dla Zwierząt, Zitolo dla Gaju, wspieramy pomagamy appeared first on Klub Marka Jest Kobietą - międzynarodowa społeczność, osobiste relacje, siła współpracy, networking.

]]>
https://www.markajestkobieta.pl/aktualnosci/artysci-dla-zwierzat-zitolo-dla-gaju-wspieramy-pomagamy/feed/ 0
Sukces w naszych rękach – Katarzyna Miszczak Jekaterina Art, handmade & design https://www.markajestkobieta.pl/aktualnosci/sukces-w-naszych-rekach-katarzyna-miszczak-jekaterina-art-handmade-design/ https://www.markajestkobieta.pl/aktualnosci/sukces-w-naszych-rekach-katarzyna-miszczak-jekaterina-art-handmade-design/#respond Fri, 24 Nov 2017 20:00:29 +0000 https://www.markajestkobieta.pl/?p=1670 Zwykli niezwykli, pochodzą z najróżniejszych polskich miast i miasteczek. Łączy ich jedno. Mają talent w swoich rękach, są artystami, utalentowanymi marzycielami, którzy wyrażają się poprzez swoje niepowtarzalne prace hand-made, design, sztukę, modę. Coraz częściej zdobywają serca tych, którzy stawiają w życiu na oryginalność i unikatowość. Twórcy hand-made, sztuki, mody, design, wyjątkowe kobiety – bo o […]

The post Sukces w naszych rękach – Katarzyna Miszczak Jekaterina Art, handmade & design appeared first on Klub Marka Jest Kobietą - międzynarodowa społeczność, osobiste relacje, siła współpracy, networking.

]]>
Zwykli niezwykli, pochodzą z najróżniejszych polskich miast i miasteczek. Łączy ich jedno. Mają talent w swoich rękach, są artystami, utalentowanymi marzycielami, którzy wyrażają się poprzez swoje niepowtarzalne prace hand-made, design, sztukę, modę. Coraz częściej zdobywają serca tych, którzy stawiają w życiu na oryginalność i unikatowość. Twórcy hand-made, sztuki, mody, design, wyjątkowe kobiety – bo o nich mowa, tworzą coś znacznie ważniejszego niż tylko rzeczy i przedmioty codziennego użytku. To właśnie takie osoby pragniemy przedstawiać wszystkim sympatykom ręcznie wykonanej twórczości. Na Zitolo.com razem tworzymy największą społeczność miłośników sztuki hand-made & design w Polsce, a serwis informacyjny Biznesnafali.pl, Marka jest kobietą i ThinkBIG gorąco Was w tym wspiera. Poznajmy bliżej te wyjątkowe osoby.

../../../marka-jest-kobieta/bo-kazdy-ma-jakas-historie-autor-bloga-pochwala-wartosci-w-meskich-rozmowach-z-nimi-o-zyciu-szczesciu-i-przemijaniu/pl/JekaterinArt
../../../marka-jest-kobieta/bo-kazdy-ma-jakas-historie-autor-bloga-pochwala-wartosci-w-meskich-rozmowach-z-nimi-o-zyciu-szczesciu-i-przemijaniu/pl
www.facebook.com/ZitoloPolska/

Dlaczego zaczęłam robić to, co dziś robię?!

Malarstwo – sztuka od małego były ważny elementem w moim życiu. Od dziecka pochłaniałam „obrazy” otaczającego mnie świata, jednak przez lata była to bierna obserwacja. W zasadzie większość swojego życia byłam widzem, który tę sztukę konsumuje, podziwia, pochłania, nie wliczając artystycznego zaangażowania jako mały człowiek, który bez internetu i obecnej technologii czas spędzał na przerysowywaniu obrazków z książek o Królu lwie czy 101 dalmatyńczykach. Nie mogę więc powiedzieć, że mój warsztat kształtował się latami. Pierwszą torbę namalowałam około 3 lat temu, w zasadzie przypadkiem, koleżance zależało na spersonalizowanym opakowaniu na prezent i to była intuicyjna decyzja, można powiedzieć że czułam w palcach, że dam radę namalować jej  coś fajnego. To była papierowa torba z pandą. Po prostu. Torba wyszła „fajnie”. Podczas malowania czułam, że robię coś co powinnam robić od dawna, tak posypały się kolejne projekty.

Jestem więc całkowitym samoukiem, wszystko czego się uczę jest wynikiem pomyłek lub błędów, ale często też satysfakcji z efektu pracy. Torby robiłam dla znajomych, okazyjnie. W tym czasie pracowałam w różnych miejscach, kompletnie nie związanych ze sztuką.

W mojej ostatniej pracy doszłam do wniosku, że kompletnie nic co w niej robię nie daje mi satysfakcji, niezbędnego minimum, które by mnie tam trzymało – byłam pracownikiem administracyjnym. W międzyczasie zapisałam się do szkoły na kierunek projektowanie graficzne. Z wykształcenia jestem pedagogiem. W toku nauki, ostatecznie dotarło do mnie „teraz albo nigdy”. Rzuciłam pracę, zapisałam się do projektu unijnego w celu otwarcia własnej działalności. Skończyłam szkołę, do projektu się dostałam i otworzyłam własną firmę. Moja przygoda więc dopiero się zaczyna. Ponoć lepiej późno niż wcale 😉

Mój wyróżnik, czyli zdobywam serca klientów m.in. dzięki temu, że?

W malowanie wkładam 100% siebie. Nie odłożę pracy i nie pójdę spać. Projekt musi być skończony. Jeśli praca mi się nie podoba, pomimo np. odmiennej opinii innych, nie wystawię jej na aukcję – muszę być zadowolona z tego co zrobiłam. Oczywiście, patrząc na swoje prace nawet sprzed dwóch miesięcy już wiele bym zmieniła, ale to wynik tego że ciągle się uczę i wydaje mi się, że bardzo dużo od siebie wymagam.

Uważam, że straciłam wystarczająco dużo czasu na zajmowanie się w życiu tym co nie sprawia mi radości, żeby teraz sobie pobłażać. Wydaje mi się więc, że autentyczność i zaangażowanie jest tym, dzięki czemu ludzie mogą polubić moje prace.

Nasza marka, czyli czy jestem „firmą rodzinną”?!

Moja marka to tylko ja. Jestem właścicielem jednoosobowej działalności gospodarczej, co nie znaczy że nie otrzymuję wsparcia od rodziny a i owszem – ogromne, zresztą zawsze tak było.

Kim są, jacy są moi klienci, co mogę o nich powiedzieć?!

Myślę, że to środowisko ludzi z pasjami, szerokimi zainteresowaniami – kto zna i lubi Bukowskiego czy Lyncha, znajdzie u mnie coś ciekawego. Uderzam do ludzi, którzy chcą się wyróżnić grafiką i „obrazem” na swojej garderobie i nie tylko na garderobie)

W jakie inicjatywy, akcje, lubimy się angażować, z naszą marką?! Co robię, aby być „bliżej” naszych sympatyków, fanów, klientów?

Jak wspominałam, jestem początkującym przedsiębiorcą, z tym światem dopiero się zderzam. Z pewnością jestem otwarta na sugestie – bardzo ważnym jest dla mnie aby wiedzieć czego klient oczekuje, czego mu brakuje, itp. Oczywiście czynnie prezentuje swoje prace na Instagramie czy Facebooku, co pozwala dotrzeć mi do wielu różnych osób i opinii.

Moje wartości w życiu – na co dzień i w biznesie…

Szacunek do pracy swojej i innych.

Odwaga w biznesie. Rozumiem ją tak, że…

czasami trzeba przełamać własne granice, mieć w sobie dużo pokory ale i pewności siebie. No i mieć dużo siły na wszechobecny hejt. Samo wejście do biznesu jest już odwagą.

W mijającym roku, przekonałam się / utwierdziłam w przekonaniu, że w życiu…?

Że każdy żyje w stresie i pod presją, żartuję – choć to akurat fakt. Że w życiu zdrowie, miłość i pasja to przepis na szczęście. Brzmi banalnie, ale to na pozór banalne wartości stają się coraz rzadszymi. A szkoda. Proste rzeczy są piękne.

W pracy, relacjach zawodowych z innymi, nigdy nie powinniśmy zapominać o tym… / zawsze powinniśmy pamiętać, że…

nigdy nie powinniśmy zapominać o byciu uczciwym. Nie zawsze dobrze się na tym wychodzi, ale bez wstrętu można spojrzeć na siebie w lustrze. Poza tym – karma wraca, pamiętajcie!:) Zawsze powinniśmy pamiętać, że żyje się tylko raz, więc trzeba  kochać, realizować się, nie poddawać, żyć.

Kiedy tworzę, największą satysfakcję sprawia mi?

Największą satysfakcję sprawia mi po prostu tworzenie. Chociaż czasem sam proces twórczy bywa trudny – a tu coś nie wyjdzie, albo wyjdzie inaczej niż planowaliśmy. Ale ja to traktuje jako lekcje.

Inspiracje, czyli skąd przychodzą, jak się rodzą, a kiedy ich brakuje?

Z tą inspiracją to jest różnie. Wiadomo, raz jest, raz jej nie ma. Tworzyć pomagają mi na pewno moje zainteresowania – głównie film i muzyka, stąd czerpie. Nie wyobrażam sobie np. tworzyć w ciszy.

Kluczem do sukcesu „biznesu hand-made”, moim zdaniem, jest?

Ciężko mówić o przepisie na sukces, na początku swojej drogi, ale dużo cierpliwości i samozaparcia na pewno jest niezbędne.

Chciałabym, aby moje prace, które tworzę i podpisuje się pod nimi osobiście, stały się / kojarzyły się z / były synonimem?

Z czymś co chciałoby się mieć/nosić. Były czymś „innym” na polskim rynku.

„Promocja, promocja, promocja? Czyli co by się przydało (poza pieniędzmi), aby moja marka stała znana i silna?”

Aby stała się znana i silna i utrzymała się w tym, to na pewno dużo, dużo pracy. Niestety wydaje mi się, że jednak pieniądze w tej kwestii odgrywają dużą jak nie najważniejszą rolę, zwłaszcza na początku kiedy inwestujesz we wszystko, nie koniecznie zarabiając.

Moje marzenie / cel / plan – te duże i małe, na najbliższe miesiące?

Dużo tych marzeń. Na pewno zobaczyć owoce swojej pracy, w momencie kiedy oddajesz się czemuś bezwarunkowo, to raczej świat kręci się wokół tego. Ale nie zapominając o życiu poza malowaniem – jest kilka miejsc, które od lat chciałabym zobaczyć.

Słowo dla wszystkich twórców sztuki hand-made & design, rękodzieła?

Wytrwałości w tworzeniu, rozwijaniu pasji i umiejętności.

A dla naszych aktualnych i przyszłych miłośników, sympatyków? Dlaczego warto postawić na hand-made w ogóle?

Wyroby handmade pozwalają nam się nie tylko wyróżniać, współtworzą naszą osobowość, podkreślają indywidualność. Wiesz, to jak z kupowaniem warzyw czy jajek prosto od rolnika a nie w supermarkecie. Fajnie jest mieć coś co powstało od początku do końca wg indywidualnego zamysłu i nie jest wytworem masowym, powielanym przez wszystkich.

* * * * * * *

Dziękuję za rozmowę. Dla największej społeczności hand-made w Polsce, Zitolo.com, rozmowę poprowadził redaktor naczelny Biznesu na fali, założyciel ogólnopolskiej społeczności Kobiet na fali, Jarosław Waśkiewicz, prezes Klubu Marka jest kobietą (www.facebook.com/markajestkobieta)

* * * * * * *

Jeśli należysz do twórców sztuki hand-made, mody, rękodzieła, bądź znasz takie osoby, napisz do nas: #

../../../marka-jest-kobieta/bo-kazdy-ma-jakas-historie-autor-bloga-pochwala-wartosci-w-meskich-rozmowach-z-nimi-o-zyciu-szczesciu-i-przemijaniu/pl
www.facebook.com/ZitoloPolska/

 

Witaj w ogólnopolskim, międzynarodowym Klubie Marka jest kobietą – Twoja silna strona kobiecości. Wspieramy siebie nawzajem i to przynosi owoce. Lokalnie, ogólnopolsko, międzynarodowo. Jeśli jesteś przedsiębiorczą, świadomą kobietą, prowadzisz własny biznes i/lub ciekawe projekty, serdecznie zapraszamy do Klubu Marka jest kobietą, to miejsce jest właśnie dla Ciebie: #
www.facebook.com/markajestkobieta
www.mjkorg.janwaski.stronazen.pl

 

The post Sukces w naszych rękach – Katarzyna Miszczak Jekaterina Art, handmade & design appeared first on Klub Marka Jest Kobietą - międzynarodowa społeczność, osobiste relacje, siła współpracy, networking.

]]>
https://www.markajestkobieta.pl/aktualnosci/sukces-w-naszych-rekach-katarzyna-miszczak-jekaterina-art-handmade-design/feed/ 0
Sukces w waszych rękach – Anna Polońska, handmade, art & design https://www.markajestkobieta.pl/aktualnosci/sukces-w-waszych-rekach-ap-obrazy-anna-polonska-handmade-art-design/ https://www.markajestkobieta.pl/aktualnosci/sukces-w-waszych-rekach-ap-obrazy-anna-polonska-handmade-art-design/#respond Fri, 24 Nov 2017 09:16:13 +0000 https://www.markajestkobieta.pl/?p=1663 Jeśli ktoś zastanawia się nad ilością istniejących wymiarów, to malarstwo jest świetnym przykładem jak z dwuwymiarowej powierzchni wyruszyć w wielowymiarową podróż. Obraz istnieje nie tylko na płótnie, ale – głównie – w umyśle jego obserwatora. Emocje, doświadczenia i skojarzenia wpływają na to, co dana osoba zobaczy. Każdy z nas, skupiając się na jednym tylko obrazie, […]

The post Sukces w waszych rękach – Anna Polońska, handmade, art & design appeared first on Klub Marka Jest Kobietą - międzynarodowa społeczność, osobiste relacje, siła współpracy, networking.

]]>
Jeśli ktoś zastanawia się nad ilością istniejących wymiarów, to malarstwo jest świetnym przykładem jak z dwuwymiarowej powierzchni wyruszyć w wielowymiarową podróż. Obraz istnieje nie tylko na płótnie, ale – głównie – w umyśle jego obserwatora. Emocje, doświadczenia i skojarzenia wpływają na to, co dana osoba zobaczy. Każdy z nas, skupiając się na jednym tylko obrazie, wyruszy w zupełnie inne miejsca.

Mnie w mojej duchowej wędrówce najbardziej fascynują: tajemnica, kolor i przestrzeń. Często powracam do ulubionych motywów i własnych symboli.

Zastanawiając się nad każdą „malarską wyprawą”, nad tym skąd wyruszam i dokąd chcę dotrzeć, bliski jest mi Mircea Eliade, traktujący świat w sposób symboliczny – jako miejsce pełne znaczeń, mające indywidualny charakter.

„AP Obrazy” powstały w technice mieszanej. Połączenie malarstwa z grafiką komputerową dało niezwykły efekt faktury i subtelnie przenikających się kolorów. Inspiracją do prac były akcesoria modowe Tie art.

Anna Polońska, RÓŻNE FORMY SZTUKI

annapolonska.pl

www.facebook.com/annapolonska.tieart

www.facebook.com/annapolonska.art

../../../2017/01/30/sklep/

Witaj w ogólnopolskim, międzynarodowym Klubie Marka jest kobietą – Twoja silna strona kobiecości. Wspieramy siebie nawzajem i to przynosi owoce. Lokalnie, ogólnopolsko, międzynarodowo. Jeśli jesteś przedsiębiorczą, świadomą kobietą, prowadzisz własny biznes i/lub ciekawe projekty, serdecznie zapraszamy do Klubu Marka jest kobietą, to miejsce jest właśnie dla Ciebie: #
www.facebook.com/markajestkobieta
www.mjkorg.janwaski.stronazen.pl

 

The post Sukces w waszych rękach – Anna Polońska, handmade, art & design appeared first on Klub Marka Jest Kobietą - międzynarodowa społeczność, osobiste relacje, siła współpracy, networking.

]]>
https://www.markajestkobieta.pl/aktualnosci/sukces-w-waszych-rekach-ap-obrazy-anna-polonska-handmade-art-design/feed/ 0
Unikatowa Galeria Fashion Handmade & Design ZITOLO promuje Twórczość i łączy Twórców z wielbicielami niepowtarzalnych wyrobów https://www.markajestkobieta.pl/aktualnosci/unikatowa-galeria-fashion-handmade-design-zitolo-promuje-tworczosc-i-laczy-tworcow-z-wielbicielami-niepowtarzalnych-wyrobow/ https://www.markajestkobieta.pl/aktualnosci/unikatowa-galeria-fashion-handmade-design-zitolo-promuje-tworczosc-i-laczy-tworcow-z-wielbicielami-niepowtarzalnych-wyrobow/#respond Wed, 22 Nov 2017 15:44:29 +0000 https://www.markajestkobieta.pl/?p=1647 Od października 2017 roku aktywnie zaczęła działać inicjatywa ZITOLO.COM – międzynarodowa platforma, której celem jest integracja rynku produktów i usług z kategorii wysokiej jakości rękodzieła, handmade i handcraft, skupiająca projektantów mody, designu oraz artystów sztuk plastycznych. Głównym aspektem działalności Zitolo jest promowanie Twórczości i samych Twórców poprzez wspieranie ich sprzedaży oraz marki za pomocą nowoczesnej […]

The post Unikatowa Galeria Fashion Handmade & Design ZITOLO promuje Twórczość i łączy Twórców z wielbicielami niepowtarzalnych wyrobów appeared first on Klub Marka Jest Kobietą - międzynarodowa społeczność, osobiste relacje, siła współpracy, networking.

]]>
Od października 2017 roku aktywnie zaczęła działać inicjatywa ZITOLO.COM – międzynarodowa platforma, której celem jest integracja rynku produktów i usług z kategorii wysokiej jakości rękodzieła, handmade i handcraft, skupiająca projektantów mody, designu oraz artystów sztuk plastycznych. Głównym aspektem działalności Zitolo jest promowanie Twórczości i samych Twórców poprzez wspieranie ich sprzedaży oraz marki za pomocą nowoczesnej platformy sprzedażowej ZITOLO.COM. Grono sympatyków stale się powiększa, a społeczność ZITOLO.COM na Facebooku liczy już sobie ponad 21 tysięcy osób.

Obecność na portalu ZITOLO.COM jest bezpłatna. Serwis nie ma żadnych ukrytych kosztów, nie pobiera prowizji. Wszyscy Twórcy, którzy zarejestrują się na platformie, otrzymują także profesjonalną, bezpłatną stronę internetową, którą będą mogli skonfigurować samodzielnie w Panelu Sprzedawcy oraz używać jej niezależnie w swoich kanałach informacyjnych i sprzedażowych. Jest to doskonałe narzędzie zwłaszcza dla tych Artystów i Projektantów, którzy dopiero rozpoczynają przygodę z budowaniem swojej marki i wchodzeniem na rynki sprzedażowe.

ZITOLO.COM to inicjatywa międzynarodowa. Serwis dostępny jest na rynkach w Polsce, Czechach, na Słowacji, w Wielkiej Brytanii, a od 18 października 2017 roku uruchomiona została rumuńska odsłona platformy, dzięki czemu Artyści i Projektanci z Rumunii będą mogli zaprezentować swoje prace w Polsce, a Twórcy z Polski będą mieli tę samą możliwość w Rumunii. To dopiero początek, bo w planie jest podbój rynków w Europie Zachodniej oraz wyprawa za „Wielką Wodę” aż do Stanów Zjednoczonych – uzasadnia Mirosław Bugajski, Prezes ZITOLO.COM.

Platforma posiada również powiększającą się każdego dnia sekcję czytelniczą, w której poruszane są i będą tematy dotyczące designu, dekoratorstwa, stylizacji modowych, świadomej i odpowiedzialnej konsumpcji, sztuki oraz wszystkich nowinek i innowacyjnych rozwiązań w sferze kreatywnej.

Na portalu funkcjonuje także sekcja wywiadów z Twórcami, gdzie można zapoznać się z ciekawymi historiami, inspiracjami i wartościami, o których opowiadają Artyści i Projektanci zarejestrowani na platformie. Wywiady przeprowadza współpracujący partnersko z ZITOLO.COM Jarosław Waśkiewicz – Prezes Klubu MARKA JEST KOBIETĄ

ZITOLO.COM to także partnerstwa ze stowarzyszeniami twórczymi, inicjowanie i wspieranie projektów dotyczących szeroko pojętej twórczości, kreatywności oraz odpowiedzialności społecznej i środowiskowej, ale przed wszystkim promowanie Twórców za pomocą nowoczesnych oraz innowacyjnych narzędzi promocyjnych.

W każdej chwili można bezpłatnie zarejestrować się na platformie, wystawić swoje prace i zarabiać na swojej pasji oraz rozpocząć podróż po unikatowych i interesujących przedmiotach, korzystając ze wsparcia doświadczonego zespołu i Partnerów ZITOLO.COM.

ZITOLO.COM

The post Unikatowa Galeria Fashion Handmade & Design ZITOLO promuje Twórczość i łączy Twórców z wielbicielami niepowtarzalnych wyrobów appeared first on Klub Marka Jest Kobietą - międzynarodowa społeczność, osobiste relacje, siła współpracy, networking.

]]>
https://www.markajestkobieta.pl/aktualnosci/unikatowa-galeria-fashion-handmade-design-zitolo-promuje-tworczosc-i-laczy-tworcow-z-wielbicielami-niepowtarzalnych-wyrobow/feed/ 0
Sukces w naszych rękach – Lucyna Tumasz „Uszyciuch”, handmade, art & design https://www.markajestkobieta.pl/aktualnosci/sukces-w-naszych-rekach-lucyna-tumasz-uszyciuch-handmade-art-design/ https://www.markajestkobieta.pl/aktualnosci/sukces-w-naszych-rekach-lucyna-tumasz-uszyciuch-handmade-art-design/#respond Sat, 28 Oct 2017 15:35:05 +0000 https://www.markajestkobieta.pl/?p=1629 Nasi goście, zwykli niezwykli, pochodzą z najróżniejszych polskich miast i miasteczek. Łączy ich jedno. Mają talent w swoich rękach, są artystami, utalentowanymi marzycielami, którzy wyrażają się poprzez swoje niepowtarzalne prace hand-made, design, sztukę, modę. Coraz częściej zdobywają serca tych, którzy stawiają w życiu na oryginalność i unikatowość. Twórcy hand-made, sztuki, mody, design, wyjątkowe kobiety – […]

The post Sukces w naszych rękach – Lucyna Tumasz „Uszyciuch”, handmade, art & design appeared first on Klub Marka Jest Kobietą - międzynarodowa społeczność, osobiste relacje, siła współpracy, networking.

]]>
Nasi goście, zwykli niezwykli, pochodzą z najróżniejszych polskich miast i miasteczek. Łączy ich jedno. Mają talent w swoich rękach, są artystami, utalentowanymi marzycielami, którzy wyrażają się poprzez swoje niepowtarzalne prace hand-made, design, sztukę, modę. Coraz częściej zdobywają serca tych, którzy stawiają w życiu na oryginalność i unikatowość. Twórcy hand-made, sztuki, mody, design, wyjątkowe kobiety – bo o nich mowa, tworzą coś znacznie ważniejszego niż tylko rzeczy i przedmioty codziennego użytku. To właśnie takie osoby pragniemy przedstawiać wszystkim sympatykom ręcznie wykonanej twórczości. Na Zitolo.com razem tworzymy największą społeczność miłośników sztuki hand-made & design w Polsce, a serwis informacyjny Biznesnafali.pl, Marka jest kobietą i ThinkBIG gorąco Was w tym wspiera. Poznajmy bliżej te wyjątkowe osoby.

../../../marka-jest-kobieta/bo-kazdy-ma-jakas-historie-autor-bloga-pochwala-wartosci-w-meskich-rozmowach-z-nimi-o-zyciu-szczesciu-i-przemijaniu/pl/Uszyciuch
../../../marka-jest-kobieta/bo-kazdy-ma-jakas-historie-autor-bloga-pochwala-wartosci-w-meskich-rozmowach-z-nimi-o-zyciu-szczesciu-i-przemijaniu/pl
www.facebook.com/ZitoloPolska/

Lucyna Tumasz, właścicielka „Uszyciuch”. Matka bardzo ruchliwego, aktywnego, małego dzikusa Filipka. Jestem typem nocnego marka. Już nawet w szkole i na studiach uczyłam się w nocy. Zawsze szkoda mi było czasu aby iść spać. Mam tak do teraz. Pracuje mi się najlepiej w nocy. Naokoło spokój, cisza i tylko stukot maszyny. Wtedy też jestem najbardziej kreatywna. A rano…. najbardziej niewyspana. Ale szczęśliwa.

Dlaczego zaczęłam robić to, co robimy?!

Zaczęło się chyba od mojej Babci krawcowej. Przeszło w genach. Lubiłam szyć już jako dziecko. Jednak z czasem, gdy dorastałam, wszystko odeszło w niepamięć. Studia, praca na etacie, a w końcu upragniona ciąża. Z powodu komplikacji lekarz jednak kazał odpoczywać.

Odpoczywając przeczytałam cały Internet (dwa razy;-) ) i zupełnie nie wiedziałam co zrobić z tym ogromem wolnego czasu. Nawet już spanie do południa mi się znudziło. I nagle głos we mnie krzyknął: Uszyj coś!!! Posłuchałam intuicji i po latach przerwy ręcznie uszyłam pierwszą zabawkę –misia z filcu. Potem codziennie była inna zabawka. Brzuch rósł, a wraz z nim moje chęci na szycie czegoś jeszcze. Kupiłam maszynę do szycia i okazało się, że tej umiejętności się nie zapomina. To jak z jazdą na rowerze! Dopiero zaczęła się zabawa….

Przyszedł czas na pościele, poduszki i inne elementy wyposażenia pokoju dziecięcego. Gdy urodził się mój Filipek, spod maszyny wychodziły dla niego także ubranka. Ale ileż rzeczy można uszyć jednemu dziecku? Ku mojej radości, tym co szyję zainteresowali się także znajomi i rodzina. Szyłam także i dla nich, ale ciągle mi było mało kontaktu z maszyną.

A tymczasem poczta pantoflowa zadziałała i coraz więcej ludzi pytało o możliwość zamówienia u mnie czegoś dla ich pociech. I co dalej? Mimo, że bardzo lubiłam moją poprzednią pracę, a etat na mnie czekał, nie wróciłam do niej. Założyłam firmę i jestem najszczęśliwszą osobą na ziemi mogąc robić to co kocham najbardziej. Szyć i szyć i szyć, a przez resztę dnia wychowywać synka.

Mój wyróżnik, czyli zdobywam serca klientów m.in. dzięki temu, że?

Sama nie wiem jak to się dzieje, nigdy jakoś specjalnie nie skupiałam się na szukaniu klientów. Po prostu szyję to co mi w duszy gra. Robię to z największą starannością i radością, a klienci się pojawiają i co mnie ogromie cieszy – wracają ? Często szyję też na indywidualne zamówienie to co klientka by chciała dostać. Zawsze znajduję czas na rozmowę, żeby mieć pewność czego dana osoba oczekuje, tak aby mogła dostać wymarzony produkt.

Nasza marka, czyli czy jesteście „firmą rodzinną”?! Jeśli tak, jak to wygląda w praktyce?

Zdecydowanie to firma rodzinna. Moim wspólnikiem jest mój czteroletni synek. Filipek uwielbia wybierać materiały jakie mam kupić. Przegląda ze mną setki zdjęć z hurtowni i wybiera wzory które mu się podobają. Niektóre kategorycznie odrzuca. Mam więc niezawodnego konsultanta ?

Zawsze też mogę liczyć na moją Mamę. Gdy tylko jej potrzebuję, Mama przyjedzie pozajmować się wnukiem i pomóc mi w nieszyciowym etapie produkcji, czyli wyprasować materiały, powypychać poduszki, popakować zamówienia itp. W takim duecie zawsze raźniej.

Kim są, jacy są nasi klienci, co możemy o nich powiedzieć?!

Moimi klientkami są zazwyczaj kobiety (chociaż kilku rodzynków też się znajdzie ? ) Są to głównie Matki i kobiety w ciąży. Kobiety skoncentrowane na swoich dzieciach, ciepłe, rodzinne. Nieraz ucinamy sobie telefoniczne dyskusje o naszych pociechach. Są to kobiety takie jak ja i myślę że świetnie się rozumiemy.

W jakie inicjatywy, akcje, lubimy się angażować, z naszą marką?! Co robimy, aby być „bliżej” naszych sympatyków, fanów, klientów?

W tym roku, aby być bliżej klientów byłam dla nich na Jarmarku Dominikańskim. Przy takiej okazji można moje produkty zobaczyć, podotykać, a nie tylko podziwiać na zdjęciach. Takie akcje dają też możliwość porozmawiania z klientem i poznania się bliżej.

Moje, nasze wartości w życiu – na co dzień i w biznesie… 

W biznesie jak i w życiu przyświeca mi zasada aby szanować innych. Traktować innych ludzi czy otoczenie naokoło siebie tak jakbyśmy sami chcieli być traktowani. Dlatego też gdy się z kimś nawet kłócę to z szacunkiem.

Nigdy nie wyrzucę choćby małego papierka na ulicę, a śmieci zawsze segreguję. Tak samo w biznesie. Gdy wykonuję dla kogoś zamówienie to najlepiej jak potrafię, tak jakbym sama miała dostać wykonany produkt w prezencie. Jeśli chodzi o pracę to jestem po prostu perfekcjonistką.

Jeśli chodzi o życie codzienne to typowe wartości śpiocha… budzikom śmierć ?

Odwaga w biznesie. Rozumiem ją tak, że…

Aby móc pozwolić sobie na odwagę w biznesie trzeba mieć do tego zaplecze. Wsparcie rodziny jest nieocenione. Wtedy można odważnie iść do przodu nie bojąc się, że powinie się noga. Trzeba też iść za głosem swojego serca. Nie bać się realizować swoich marzeń. Przy odrobinie odwagi, odrobinie szczęścia, z talentem i pasją może wyjść z tego niezły plan na życie.

W mijającym roku, przekonałam się / utwierdziłam w przekonaniu, że w życiu…?

… że nic w życiu nie jest nam dane raz na zawsze. Że można stracić grunt pod nogami. Przekonałam się też, że my kobiety jesteśmy silne i choćby nie wiem co, damy radę. Bo jak nie my to kto… Wiedziałam to zawsze, ale dokładnie rok temu utwierdziłam się jeszcze w przekonaniu, że mam w życiu ogromne szczęście do ludzi. I tak ogólnie szczęściara ze mnie, że mam naokoło siebie takie osoby jakie mam i na dodatek mogę realizować się w swojej pasji.

W pracy, relacjach zawodowych z innymi,  nigdy nie powinniśmy zapominać o tym… / Zawsze powinniśmy pamiętać, że…

Że druga osoba to taka sama osoba jak my. Może mieć dni lepsze i gorsze. A także to, że należy doceniać zawsze pracę drugiego człowieka.

Kiedy tworzę, największą satysfakcję sprawia mi?

Największą frajdę mam kiedy tworzę coś zupełnie nowego. Co jakiś czas wymyślam i szyję nowy produkt, a szyjąc go, tak zatracam się w procesie twórczym że robię naokoło siebie kompletny bałagan. Tornado: materiały, skrawki, wykroje, prototypy, nici, linijki, kilka par nożyczek i wiele innych rzeczy nagle zajmuje całą wolną przestrzeń naokoło mnie. A ja w szale twórczym zaaferowana tym co robię nawet tego nie zauważam. Ale to wszystko z radości tworzenia ? I największa satysfakcja gdy wyjdzie coś nowego, ładnego, a synek krzyczy że też chce takie bo się zakochał.

../../../marka-jest-kobieta/bo-kazdy-ma-jakas-historie-autor-bloga-pochwala-wartosci-w-meskich-rozmowach-z-nimi-o-zyciu-szczesciu-i-przemijaniu/pl/Uszyciuch

Inspiracje, czyli skąd przychodzą, jak się rodzą, a kiedy ich brakuje?

Inspirują mnie często moi klienci. Często zdarza się że klientka dzwoni i opowiada na jaką okazję i dla kogo potrzebuje prezent. Po rozmowie często wychodzi pomysł na coś fajnego, niepowtarzalnego. W taki też sposób wyszedł jeden z moich najlepiej sprzedających się produktów – poduszka z kotem z wystającym ogonem.

Jako że sama uwielbiam pieski, pierwsza taka poducha była z psem. Uszyłam ją na urodzinowy prezent. Zrobiłam zdjęcie i poszło w Internet. Poduszka wzbudziła spore zainteresowanie, jednak każdy pytał o kota. Powstał więc kot. Mimo, że jestem zapaloną psiarą to można powiedzieć, że to właśnie kocie poduszki są teraz moim znakiem rozpoznawczym.

Kluczem do sukcesu „biznesu hand-made”, moim zdaniem, jest?

Sukces biznesu hand-made to przede wszystkim pasja i miłość do tego co się robi. Ja choruję na nieuleczalną szyciową gorączkę. Ciężko mi obejrzeć film nie szyjąc przy okazji czegoś.

Gdy przez kilka dni nie mam maszyny pod ręką to czegoś mi brakuje. Raz nawet pojechałam do rodziny na kilkudniowe wakacje. Wiedziałam, że jest tam dawno zamknięta szwalnia i ogromny stół krojczy. Zapakowałam więc do auta maszynę i materiały. Wieczorami szczęśliwa zamykałam się w szwalni i szyłam.

Chciałabym, aby nasze prace, które tworzymy i podpisujemy się pod nimi osobiście, stały się / kojarzyły się z / były synonimem?

Moje prace to cząstka mnie. Każdą jedną rzecz szyję z pasją i ogromną przyjemnością. Chciałabym więc aby moje uszytki kojarzyły się z ciepłem, z rodziną, z czymś wyjątkowym, bo ja właśnie tak je traktuję. Na początku wręcz trudno mi było się rozstać z każdą sprzedaną rzeczą. Teraz z czasem jest trochę łatwiej, ale zawsze w świat leci kawałek mnie.

„Promocja, promocja, promocja? Czyli co by się przydało (poza pieniędzmi), aby nasza marka stała znana i silna?”

Ludzie. Ludzie wierzący w nasz produkt, doceniający naszą pracę, tacy którzy wierzą w rękodzieło i wolą je od taśmowych masówek. Poczta pantoflowa jest jednym z najlepszych narzędzi promocji. Zadowolony klient zawsze wróci i poleci produkty dalej. Warto więc tworzyć produkty dobre, staranne, a nie tylko ładnie wyglądające na zdjęciach.

Moje, nasze marzenie / cel / plan – te duże i małe, na najbliższe miesiące?

Cel i marzenie zawsze jedno i niezmienne – szczęśliwa rodzina. Zawodowy cel – rozwijać się. Powiększać gamę produktów. Mieć własną osobną dużą pracownię, bo cały czas kradnę spory kawał mieszkania na moje miejsce pracy.

Słowo dla wszystkich twórców sztuki hand-made & design, rękodzieła?

Pozdrawiam bratnie dusze. Doceniam zawsze produkty rękodzielnicze. Wiem że my twórcy kochamy naszą pracę bo inaczej się nie da. Warto inwestować w swoją pasję i przekuć ją w źródło utrzymania. Satysfakcja nieziemska gwarantowana. Ja na przykład nigdy nie czuję się jakbym była „w pracy” ?

A dla naszych aktualnych i przyszłych miłośników, sympatyków? Dlaczego warto postawić na hand-made w ogóle?

Hand-made to coś niepowtarzalnego, są to produkty zrodzone z pasji twórcy. Czyż nie warto mieć coś innego niż wszyscy? Zrobionego specjalnie dla nas, a przy okazji lepszego jakościowo od chińskich masówek. Jak dla mnie warto ?

* * * * * * *

Dziękuję za rozmowę. Dla największej społeczności hand-made w Polsce, Zitolo.com, rozmowę poprowadził redaktor naczelny Biznesu na fali, założyciel ogólnopolskiej społeczności Kobiet na fali, Jarosław Waśkiewicz, prezes Klubu Marka jest kobietą (www.facebook.com/markajestkobieta)

* * * * * * *

Jeśli należysz do twórców sztuki hand-made, mody, rękodzieła, bądź znasz takie osoby, napisz do nas: #

../../../marka-jest-kobieta/bo-kazdy-ma-jakas-historie-autor-bloga-pochwala-wartosci-w-meskich-rozmowach-z-nimi-o-zyciu-szczesciu-i-przemijaniu/pl
www.facebook.com/ZitoloPolska/

Witamy w ogólnopolskim, międzynarodowym Klubie Marka jest kobietą – Twoja silna strona kobiecości.

Wspieramy siebie nawzajem i to przynosi owoce. Lokalnie, ogólnopolsko, międzynarodowo. Jeśli jesteś przedsiębiorczą, świadomą kobietą, prowadzisz własny biznes i/lub ciekawe projekty, serdecznie zapraszamy do Klubu Marka jest kobietą, to miejsce jest właśnie dla Ciebie: #
www.mjkorg.janwaski.stronazen.pl

The post Sukces w naszych rękach – Lucyna Tumasz „Uszyciuch”, handmade, art & design appeared first on Klub Marka Jest Kobietą - międzynarodowa społeczność, osobiste relacje, siła współpracy, networking.

]]>
https://www.markajestkobieta.pl/aktualnosci/sukces-w-naszych-rekach-lucyna-tumasz-uszyciuch-handmade-art-design/feed/ 0
Sukces w naszych rękach – Julita Bobrowicz “Poduszkownia – poduszkowa pracownia” handmade, art & design https://www.markajestkobieta.pl/aktualnosci/sukces-w-naszych-rekach-julita-bobrowicz-poduszkownia-poduszkowa-pracownia-handmade-art-design/ https://www.markajestkobieta.pl/aktualnosci/sukces-w-naszych-rekach-julita-bobrowicz-poduszkownia-poduszkowa-pracownia-handmade-art-design/#respond Thu, 26 Oct 2017 17:29:01 +0000 https://www.markajestkobieta.pl/?p=1621 Zwykli niezwykli, pochodzą z najróżniejszych polskich miast i miasteczek. Łączy ich jedno. Mają talent w swoich rękach, są artystami, utalentowanymi marzycielami, którzy wyrażają się poprzez swoje niepowtarzalne prace hand-made, design, sztukę, modę. Coraz częściej zdobywają serca tych, którzy stawiają w życiu na oryginalność i unikatowość. Twórcy hand-made, sztuki, mody, design, wyjątkowe kobiety – bo o […]

The post Sukces w naszych rękach – Julita Bobrowicz “Poduszkownia – poduszkowa pracownia” handmade, art & design appeared first on Klub Marka Jest Kobietą - międzynarodowa społeczność, osobiste relacje, siła współpracy, networking.

]]>
Zwykli niezwykli, pochodzą z najróżniejszych polskich miast i miasteczek. Łączy ich jedno. Mają talent w swoich rękach, są artystami, utalentowanymi marzycielami, którzy wyrażają się poprzez swoje niepowtarzalne prace hand-made, design, sztukę, modę. Coraz częściej zdobywają serca tych, którzy stawiają w życiu na oryginalność i unikatowość. Twórcy hand-made, sztuki, mody, design, wyjątkowe kobiety – bo o nich mowa, tworzą coś znacznie ważniejszego niż tylko rzeczy i przedmioty codziennego użytku. To właśnie takie osoby pragniemy przedstawiać wszystkim sympatykom ręcznie wykonanej twórczości. Na Zitolo.com razem tworzymy największą społeczność miłośników sztuki hand-made & design w Polsce, a serwis informacyjny Biznesnafali.pl, Marka jest kobietą i ThinkBIG gorąco Was w tym wspiera. Poznajmy bliżej te wyjątkowe osoby.

../../../marka-jest-kobieta/bo-kazdy-ma-jakas-historie-autor-bloga-pochwala-wartosci-w-meskich-rozmowach-z-nimi-o-zyciu-szczesciu-i-przemijaniu/pl/Poduszkownia
../../../marka-jest-kobieta/bo-kazdy-ma-jakas-historie-autor-bloga-pochwala-wartosci-w-meskich-rozmowach-z-nimi-o-zyciu-szczesciu-i-przemijaniu/pl
www.facebook.com/ZitoloPolska/

Julita Bobrowicz pomysłodawczyni „Poduszkowni”

Cały czas w biegu, pasjonatka hand-made, wyposażenia wnętrz oraz marketingu, a prywatnie psiara, kociara i pasjonatka jazdy konnej. Zawsze chciała coś tworzyć, więc stworzyła świat „Poduszkowni” do którego z całego serca zapraszam.

Dlaczego zaczęłam robić to, co robię, czyli od początku…?

Zawsze zastanawiałam się, jak można połączyć pasję z pracą? Jak mogłabym dać upust kreatywnym pomysłom, które przychodzą do mnie znienacka. Od zawsze uwielbiałam architekturę wnętrz, dodatki do domu, aranżacje, oryginalne rozwiązania, zarówno w domu jak podczas poszukiwania prezentów dla bliskich, jednak gdy rozejrzałam się wśród dostępnej oferty przeraziło mnie to, że wszystko jest takie podobne, zamknięte w sztywne ramy i najczęściej dostępne w sieciówkach.

Poduszki zazwyczaj są kwadratowymi poduszkami, w najlepszym wypadku różnią się jedynie kolorem i deseniem, mało jest w tej ofercie pola do popisu. Któregoś dnia wpadłam na pomysł, że można by przełamać wzorzec kwadratowej poduszki, a podczas jakiejś kawy wpadłam na pączka Donut, który był czekoladowy i wywoływał uśmiech, więc dlaczego nie mógłby zostać fajną użyteczną poduszką.

Plan działania miałam wyłącznie w głowie i zupełnie spontanicznie, przede wszystkim zaczęłam od przygotowania pierwszych poduszek i utworzenia sklepu internetowego oraz profilu w mediach społecznościowych. Pomysłów do realizacji miałam i mam wiele, dlatego nie obawiałam się ich braku, przyznam, że wypalenie mi szybko nie grozi.

Początki były bardzo trudne, bo w pewnym momencie brakowało mi doby aby to wszystko ogarnąć. Na szczęście mam mały zespół, który obecnie pomaga w przygotowaniu moich wizji, jednak do dziś wszystkie poduszki do wysyłki przygotowuję własnoręcznie, a uśmiech i słowa uznania klientów są bezcenne.

Nasz wyróżnik, czyli zdobywam(y) serca klientów m.in. dzięki temu, że?

Poduszkownia przełamała dotychczasowe standardowe pojęcie poduszki. Pokazaliśmy, że w nasze poduszki wkładamy emocje, dodaliśmy niesamowitą wartość do czegoś, co dotychczas było zwykłe i służyło jedynie ozdobie. Poduszką możemy teraz wyrazić uczucia, sympatię, sprawić komuś radość czy podkreślić przynależność na przykład do sympatyków pizzy czy sushi.

Nasza marka, czyli czy jesteście „firmą rodzinną”?! Jeśli tak, jak to wygląda w praktyce?

Poduszkownia jest marką należącą do firmy WIB, czyli firmy mojego taty, firmy z 25 – letnim stażem na rynku. Korzystamy z zaplecza i możliwości techniczno-lokalowych. Mam zupełnie wolną rękę w tworzeniu poduszek i kreowaniu marki Poduszkownia.

Kim są, jacy są nasi klienci, co możemy o nich powiedzieć?!

Przekrój klientów jest bardzo szeroki, od dzieci, osoby, które szukają czegoś wyjątkowego i doceniają Polską markę, po dziadków kupujących poduszki swoim wnukom.

W jakie inicjatywy, akcje, lubimy się angażować, z naszą marką?! Co robimy, aby być „bliżej” naszych sympatyków, fanów, klientów?

Z klientami kontaktujemy się przeważnie poprzez profile społecznościowe, angażujemy się w różne inicjatywy na przykład bazarki charytatywne, imprezy sportowe, współpracujemy również z kilkoma lokalami gastronomicznymi.

Moje, nasze wartości w życiu – na co dzień i w biznesie…  

Jeśli masz coś zrobić byle jak, najlepiej nie rób wcale, jeśli nie angażuję się na 100%, to lepiej odpuścić, bo w życiu i w biznesie półśrodki nie wychodzą na dobre.

Odwaga w biznesie. Rozumiem ją tak, że… 

Myślę, że w dzisiejszych czasach każdy biznes, to akt odwagi! Utrzymanie się na rynku i przebicie ze swoją ofertą, wymaga ogromnej determinacji. Poza tym duże koszty działalności i zawiłości dotyczące wszystkich przepisów, sprawiają, że człowiek zaczyna zastanawiać się nad sensem działalności.

W mijającym roku, przekonałam się / utwierdziłam w przekonaniu, że w życiu…?

W życiu nie można być niczego pewnym. Dla mnie osobiście zderzenie z pewnymi sytuacjami w życiu, uświadomiło, że mierzenie wszystkich swoją miarą nie wychodzi na dobre.

W pracy, relacjach zawodowych z innymi,  nigdy nie powinniśmy zapominać o tym… / Zawsze powinniśmy pamiętać, że…

każdy ma lepszy i gorszy dzień, czasami trzeba więcej cierpliwości w kontaktach 🙂

Kiedy tworzę, największą satysfakcję sprawia mi?

Wymyślanie, pierwsze prototypy i urzeczywistnianie nowych pomysłów. Satysfakcja i radość jak trzymam w ręku gotową poduszkę.

Inspiracje, czyli skąd przychodzą, jak się rodzą, a kiedy ich brakuje?

Inspiracje są wszędzie w otaczającym świecie, mogą być przy porannej kawie, podczas przeglądania gazety, zakupów w sklepie spożywczym czy podczas kolacji.

Kluczem do sukcesu „biznesu hand-made”, moim zdaniem, jest?

Jakość wykonania, oryginalność i indywidualne podejście do każdego produktu i klienta.

Chciałabym, aby nasze prace, które tworzymy i podpisujemy się pod nimi osobiście, stały się / kojarzyły się z / były synonimem?

Na pewno zależy mi aby Poduszkownia była kojarzona z jakością, ale przede wszystkim z oryginalnym podejściem do poduszek, czyli unikatowym pomysłem do wnętrza.

„Promocja, promocja, promocja? Czyli co by się przydało (poza pieniędzmi), aby nasza marka stała znana i silna?”

Dotarcie z naszymi pomysłami do szerszej grupy odbiorców. Na pewno bardzo cenię sobie wsparcie mediów, ale uznanie i uśmiech klientów liczą się dla nas najbardziej.

Moje, nasze marzenie / cel / plan – te duże i małe, na najbliższe miesiące?

Nasze marzenia, to aby stopniowo zwiększała się ilość sympatyków Poduszkowni, oraz coraz większa ilość lojalnych klientów.

Słowo dla wszystkich twórców sztuki hand-made & design, rękodzieła?

Dbać o jakość, bo tym zawsze się marka się obroni i klienci to docenią. Nie poddawać się, mimo, że początki są trudne. I duuużo cierpliwości oraz zaangażowania.

A dla naszych aktualnych i przyszłych miłośników, sympatyków? Dlaczego warto postawić na hand-made w ogóle?

W obecnej masówce i zalewie importowanych produktów, jest to alternatywa dla ceniących jakość i indywidualne podejście do klienta.

* * * * * * *

Dziękuję za rozmowę. Dla największej społeczności hand-made w Polsce, Zitolo.com, rozmowę poprowadził redaktor naczelny Biznesu na fali, założyciel ogólnopolskiej społeczności Kobiet na fali, Jarosław Waśkiewicz, prezes Klubu Marka jest kobietą (www.facebook.com/markajestkobieta)

* * * * * * *

Jeśli należysz do twórców sztuki hand-made, mody, rękodzieła, bądź znasz takie osoby, napisz do nas: #

../../../marka-jest-kobieta/bo-kazdy-ma-jakas-historie-autor-bloga-pochwala-wartosci-w-meskich-rozmowach-z-nimi-o-zyciu-szczesciu-i-przemijaniu/pl
www.facebook.com/ZitoloPolska/

Witamy w ogólnopolskim, międzynarodowym Klubie Marka jest kobietą – Twoja silna strona kobiecości.

Wspieramy siebie nawzajem i to przynosi owoce. Lokalnie, ogólnopolsko, międzynarodowo. Jeśli jesteś przedsiębiorczą, świadomą kobietą, prowadzisz własny biznes i/lub ciekawe projekty, serdecznie zapraszamy do Klubu Marka jest kobietą, to miejsce jest właśnie dla Ciebie: #
www.mjkorg.janwaski.stronazen.pl

 

The post Sukces w naszych rękach – Julita Bobrowicz “Poduszkownia – poduszkowa pracownia” handmade, art & design appeared first on Klub Marka Jest Kobietą - międzynarodowa społeczność, osobiste relacje, siła współpracy, networking.

]]>
https://www.markajestkobieta.pl/aktualnosci/sukces-w-naszych-rekach-julita-bobrowicz-poduszkownia-poduszkowa-pracownia-handmade-art-design/feed/ 0
Sukces w moich rękach – Agnieszka Piec APPA, handmade, art & design https://www.markajestkobieta.pl/aktualnosci/sukces-w-moich-rekach-agnieszka-piec-appa-handmade-art-design/ https://www.markajestkobieta.pl/aktualnosci/sukces-w-moich-rekach-agnieszka-piec-appa-handmade-art-design/#respond Tue, 24 Oct 2017 19:02:27 +0000 https://www.markajestkobieta.pl/?p=1608 Zwykli niezwykli, pochodzą z najróżniejszych polskich miast i miasteczek. Łączy ich jedno. Mają talent w swoich rękach, są artystami, utalentowanymi marzycielami, którzy wyrażają się poprzez swoje niepowtarzalne prace hand-made, design, sztukę, modę. Coraz częściej zdobywają serca tych, którzy stawiają w życiu na oryginalność i unikatowość. Twórcy hand-made, sztuki, mody, design, wyjątkowe kobiety – bo o […]

The post Sukces w moich rękach – Agnieszka Piec APPA, handmade, art & design appeared first on Klub Marka Jest Kobietą - międzynarodowa społeczność, osobiste relacje, siła współpracy, networking.

]]>
Zwykli niezwykli, pochodzą z najróżniejszych polskich miast i miasteczek. Łączy ich jedno. Mają talent w swoich rękach, są artystami, utalentowanymi marzycielami, którzy wyrażają się poprzez swoje niepowtarzalne prace hand-made, design, sztukę, modę. Coraz częściej zdobywają serca tych, którzy stawiają w życiu na oryginalność i unikatowość. Twórcy hand-made, sztuki, mody, design, wyjątkowe kobiety – bo o nich mowa, tworzą coś znacznie ważniejszego niż tylko rzeczy i przedmioty codziennego użytku. To właśnie takie osoby pragniemy przedstawiać wszystkim sympatykom ręcznie wykonanej twórczości. Na Zitolo.com razem tworzymy największą społeczność miłośników sztuki hand-made & design w Polsce, a Biznesnafali, ThinkBIG i Klub Marka jest kobietą gorąco Was w tm wspiera. Poznajmy bliżej te wyjątkowe kobiety

../../../marka-jest-kobieta/bo-kazdy-ma-jakas-historie-autor-bloga-pochwala-wartosci-w-meskich-rozmowach-z-nimi-o-zyciu-szczesciu-i-przemijaniu/pl/APPA
../../../marka-jest-kobieta/bo-kazdy-ma-jakas-historie-autor-bloga-pochwala-wartosci-w-meskich-rozmowach-z-nimi-o-zyciu-szczesciu-i-przemijaniu/pl
www.facebook.com/ZitoloPolska/

Dlaczego zaczęłam robić to, co robimy?!

O własnej marce biżuterii myślałam już od dawna. Zaczynałam od handmade’u w różnych formach – koraliki, rzemyki itp., ale wciąż było mi mało, wciąż nie znajdowałam idealnej formy na wyrażenie siebie i miłości do natury. Takiego nerwa artystycznego czułam zresztą w sobie całe życie. Pewnego dnia moja przyszła Bratowa pokazała mi w internecie biżuterię wykonaną z żywicy i… Przepadłam.

To, co działo się później i dzieje to dziś to jakby efekt kuli śnieżnej. Zabrałam się ostro do pracy i nie dopuszczałam do siebie myśli, że coś może się nie udać.

Znalazłam blisko mieszkania mały lokal, gdzie urządziłam pracownię ze sprzętem,  kupiłam żywicę jubilerską, nazbierałam leśnego mchu i tak to się zaczęło. Sporo czasu zajęło mi dojście do wprawy w obróbce tej materii, nigdzie nie było informacji jak, co, z czym to się je.

Do dzisiaj mam mnóstwo pierwszych egzemplarzy, kompletnie nieudanych, ale dla mnie to symbol. Symbol wielkich marzeń i odwagi, o jaką nigdy bym siebie nie podejrzewała.

Na początku rozdawałam biżuterię przyjaciółkom, Mamie, dalszym znajomym, aż w końcu podjęłam decyzję o założeniu firmy. W kwietniu 2017, w kilka miesięcy po pierwszych sygnałach, że ludziom się to podoba, powstała APPA. Agnieszka Piec Pracownia Artystyczna.

Jakiś czas później nawiązałam kontakt z dwiema galeriami w Bieszczadach, gdzie kocham od kilku lat wracać i gdzie przez sezon letni można było kupić pierwszą biżuterię APPY.

Czy istniał jakikolwiek plan na firmę? Nigdy takiego nie było i wszystko działo się w wyniku wielkich marzeń. Są to marzenia o spełnieniu artystycznym, odnalezieniu siebie w świecie, pokonywaniu swoich słabości i udowadnianie, że zawsze można jeszcze więcej.

Mój wyróżnik, czyli zdobywam serca klientów m.in. dzięki temu, że?

Marka przywołuje tęsknotę za życiem, jakie kiedyś wiedli nasi przodkowie, spokojniejsze, bliższe natury, niesie za sobą idee o prawdziwych wartościach i właśnie to sprawia, że biżuteria tak się podoba. Dzięki niej można pokazać, że nawet w tych szybkich czasach można żyć wolniej.

Staram się też aby strona wizualna biżuterii była atrakcyjna i nowoczesna. To, co wyróżnia markę i często otrzymuję taki feedback od Klientek, to sposób w jaki komunikuję się z drugą Stroną.

Dla mnie za każdą Kobietą stoi ciekawa historia, lubię rozmawiać i poznawać się wzajemnie. Ja sama bardzo lubię być traktowana personalnie i z sympatią i to samo wnoszę do APPY.

Nasza marka, czyli czy jesteście „firmą rodzinną”?! Jeśli tak, jak to wygląda w praktyce.

APPA to niewątpliwie dziecko wielu osób i chociaż na co dzień to ja siedzę i dłubię w wisiorkach, za sukcesem i jej rozwojem stoi mnóstwo bliskich mi osób. Bez ich wsparcia i bezwarunkowej wiary w moje marzenia, nie byłaby taka jaka jest. Często służą mi bezcenną radą, praktycznymi umiejętnościami, to wszystko jest wspaniałe i niezastąpione.

Kim są, jacy są moi klienci, co mogę o nich powiedzieć?!

Jestem dumna z tego, że moją Klientką może być każda Kobieta, Dziewczyna. Staram się aby każdy mógł sobie pozwolić na odrobinę naturalnego piękna. Wśród Klientek są lekarki, bizneswoman, blogerki, matki, uczennice. To osoby o konkretnym podejściu do życia. Łączy je miłość do natury, do celebrowania spokoju, zachwycania się nad tym, co nas otacza.  

W jakie inicjatywy, akcje, lubię się angażować, z naszą marką?! Co robię, aby być „bliżej” moich sympatyków, fanów, klientów?

Jak tylko mogę, staram się pomagać. Jakiś czas temu nasze rejony nawiedziła klęska żywiołowa. Przez Bory Tucholskie przeszły wiry powietrza, które doszczętnie zniszczyły kilkadziesiąt tysięcy hektarów lasów, domy… Społeczność handmade na Facebooku zorganizowała aukcje charytatywne z ręcznie wykonaną biżuterią na rzecz poszkodowanych. Wiedziałam od początku, że muszę  wziąć w tym udział, tak mi podpowiadało serce.

Z pewnością nie był to ostatni  raz, gdy mogłam dołożyć swoją cegiełkę.

Skoro mowa o social mediach, to właśnie one są główną przestrzenią, gdzie komunikuję się z odbiorcami. Facebook, Instagram, Pinterest, czy platformy e-commerce dla sympatyków rękodzieła- to tam dzieje się cała magia. Uwielbiam ten sposób komunikowania bo możemy być naprawdę blisko. Z większością Klientek nawiązuję stałe relacje, poznajemy się, zaprzyjaźniamy, skracamy drogę pomiędzy Twórcą a Odbiorcą. To cudowne przeżycia.

Powstała też akcja na Instagramie, nazywam ją #appa_w_podrozy, która zachęca do fotografowania biżuterii APPA w różnych miejscach na świecie. Ma to na celu angażowanie  i pobudzanie kreatywności wśród Odbiorców. Nie mówiąc o wspaniałej zabawie i budowanych relacjach między nami, bo to trochę tak jakbym razem ze swoimi wisiorkami podróżowała z nowymi Przyjaciółmi.

Do tej pory APPA zwiedziła zachodnie wybrzeże USA, pozowała przy Niagarze, a już za chwilę zobaczy magiczną Tajlandię, słoneczny Egipt czy tajemniczy Wietnam. Ta idea szerzy się i w tej chwili o podróżowanie i fotografowanie z  moją biżuterią dbają też moi znajomi, sami zgłaszając się z pomocą – dla propagowania idei, jak sami mówią. To fantastyczne, że pomysł tak się przyjął.

Moje, nasze wartości w życiu – na co dzień i w biznesie… 

W życiu kieruję się intuicją, lojalnością, cenię sobie autentyczność i bycie CZŁOWIEKIEM w każdej sytuacji. Natura jest dla mnie drugim domem, szanuję ją w każdym calu, co również w biznesie ma istotne miejsce.  W biznesie wciąż jestem naturszczykiem, ale bardzo ważne od samego początku są dla mnie uczciwość, rzetelność i ciężka praca.

Odwaga w biznesie. Rozumiem ją tak, że…

Bez odwagi nie byłabym w tym miejscu, w którym jestem dzisiaj. Czasami to odwaga godna szaleńca, ale, nawet w biznesie, warto dać się ponieść energii otoczenia, zaufać sobie, nawet jeśli pęd wydaje się zawrotny.

W mijającym roku, przekonałam się / utwierdziłam w przekonaniu, że w życiu…?

Ważni są bliscy i ich wsparcie, zdrowie i harmonia.

W pracy, relacjach zawodowych z innymi,  nigdy nie powinniśmy zapominać o tym… / Zawsze powinniśmy pamiętać, że…

Każdy z nas jest Człowiekiem. Każdy zasługuje na szacunek i zrozumienie.

Kiedy tworzę, największą satysfakcję sprawia mi?

Największą radość sprawia mi widok zmieniającej się materii, którą kształtuję swoimi dłońmi, oraz to, że wciąż czuję się wtedy jak dziecko.

Inspiracje, czyli skąd przychodzą, jak się rodzą, a kiedy ich brakuje? 

Inspiracją jest dla mnie Natura. Bywają oczywiście dni, kiedy nic nie idzie jak powinno, ale wtedy bez nerwów przekierowuję energię na coś innego, lub po prostu biorę oddech i po jakimś czasie wracam by znów poczuć radość dziecka w sobie.

Kluczem do sukcesu „biznesu hand-made”, moim zdaniem, jest?

Uczciwość i prawdziwość w tym, co się tworzy. Przestrzeń hand-made rządzi się własnymi prawami, w Polsce to wciąż niedoceniany świat,  ale mimo to, a może właśnie dlatego, najważniejsza jest odwaga i upartość w dążeniu do spełniania marzeń, a wtedy wszystko zmierza ku dobremu. Ważne aby ciągle się rozwijać i mieć fantazję.

Chciałabym, aby moje prace, które tworzę i podpisuje się pod nimi osobiście, stały się / kojarzyły się z / były synonimem…?

Życia w zgodzie z naturą. Życie w rytmie slow life. Docenianie prawdziwych wartości, szacunek do otoczenia i drugiego Człowieka.

„Promocja, promocja, promocja? Czyli co by się przydało (poza pieniędzmi), aby nasza marka stała znana i silna?”

Wydaje mi się, że kiedy człowiek daje z siebie tak wiele, sukces zjawia się po prostu. Najważniejsza jest lojalność wobec idei i konsekwencja, a wtedy wszystko dzieje się samo. Karma zawsze powraca.

Moje, nasze marzenie / cel / plan – te duże i małe, na najbliższe miesiące?

Na pewno szukać będę co raz nowszych nurtów w kreowaniu biżuterii. Planuję zdobywać nowe umiejętności złotnicze, aby mieć szansę na realizację wyobrażeń z głowy. Chciałabym zawsze być blisko swoich Klientek, zatem na pewno pojawię się na targach, tych mniejszych i większych. Jednego mogę być pewna – nie ma rzeczy niemożliwych, bo jak pisał Lewis Carroll, warto uwierzyć jeszcze przed śniadaniem w 6 niemożliwych rzeczy.

A dla moich aktualnych i przyszłych miłośników, sympatyków? Dlaczego warto postawić na hand-made w ogóle?

Za każdą kreacją hand-made stoi Człowiek, jego marzenia, wielkie pasje, poświęcenie. Każdy produkt jest tworzony z dbałością i miłością i to najwyższa wartość w owym świecie, gdzie otacza nas jednolitość i nastawienie na konsumpcję. Warto wspierać rękodzieło, bo w tym tkwi siła tradycji, tam jest przyszłość i wyjątkowość.

* * * * * * *

Dziękuję za rozmowę. Dla największej społeczności hand-made w Polsce, Zitolo.com, rozmowę poprowadził redaktor naczelny Biznesu na fali, założyciel ogólnopolskiej społeczności Kobiet na fali, Jarosław Waśkiewicz, prezes Klubu Marka jest kobietą (www.facebook.com/markajestkobieta)

* * * * * * *

Jeśli należysz do twórców sztuki hand-made, mody, rękodzieła, bądź znasz takie osoby, napisz do nas: marketing@zitolo.com

../../../marka-jest-kobieta/bo-kazdy-ma-jakas-historie-autor-bloga-pochwala-wartosci-w-meskich-rozmowach-z-nimi-o-zyciu-szczesciu-i-przemijaniu/pl
www.facebook.com/ZitoloPolska/

Witamy w ogólnopolskim, międzynarodowym Klubie Marka jest kobietą – Twoja silna strona kobiecości.

Wspieramy siebie nawzajem i to przynosi owoce. Lokalnie, ogólnopolsko, międzynarodowo. Jeśli jesteś przedsiębiorczą, świadomą kobietą, prowadzisz własny biznes i/lub ciekawe projekty, serdecznie zapraszamy do Klubu Marka jest kobietą, to miejsce jest właśnie dla Ciebie: #
www.mjkorg.janwaski.stronazen.pl

The post Sukces w moich rękach – Agnieszka Piec APPA, handmade, art & design appeared first on Klub Marka Jest Kobietą - międzynarodowa społeczność, osobiste relacje, siła współpracy, networking.

]]>
https://www.markajestkobieta.pl/aktualnosci/sukces-w-moich-rekach-agnieszka-piec-appa-handmade-art-design/feed/ 0
Sukces w naszych rękach – Oliwia, Karolina, Bartek ETHICAL MANO https://www.markajestkobieta.pl/aktualnosci/sukces-w-naszych-rekach-oliwia-karolina-bartek-ethical-mano/ https://www.markajestkobieta.pl/aktualnosci/sukces-w-naszych-rekach-oliwia-karolina-bartek-ethical-mano/#respond Mon, 23 Oct 2017 19:45:17 +0000 https://www.markajestkobieta.pl/?p=1606 Zwykli niezwykli, pochodzą z najróżniejszych polskich miast i miasteczek. Łączy ich jedno. Mają talent w swoich rękach, są artystami, utalentowanymi marzycielami, którzy wyrażają się poprzez swoje niepowtarzalne prace hand-made, design, sztukę, modę. Coraz częściej zdobywają serca tych, którzy stawiają w życiu na oryginalność i unikatowość. Twórcy hand-made, sztuki, mody, design, wyjątkowe kobiety – bo o […]

The post Sukces w naszych rękach – Oliwia, Karolina, Bartek ETHICAL MANO appeared first on Klub Marka Jest Kobietą - międzynarodowa społeczność, osobiste relacje, siła współpracy, networking.

]]>
Zwykli niezwykli, pochodzą z najróżniejszych polskich miast i miasteczek. Łączy ich jedno. Mają talent w swoich rękach, są artystami, utalentowanymi marzycielami, którzy wyrażają się poprzez swoje niepowtarzalne prace hand-made, design, sztukę, modę. Coraz częściej zdobywają serca tych, którzy stawiają w życiu na oryginalność i unikatowość. Twórcy hand-made, sztuki, mody, design, wyjątkowe kobiety – bo o nich mowa, tworzą coś znacznie ważniejszego niż tylko rzeczy i przedmioty codziennego użytku. To właśnie takie osoby pragniemy przedstawiać wszystkim sympatykom ręcznie wykonanej twórczości. Na Zitolo.com razem tworzymy największą społeczność miłośników sztuki hand-made & design w Polsce, a serwis informacyjny Biznesnafali.pl, Marka jest kobietą i ThinkBIG gorąco Was w tym wspiera. Poznajmy bliżej te wyjątkowe osoby.
../../../marka-jest-kobieta/bo-kazdy-ma-jakas-historie-autor-bloga-pochwala-wartosci-w-meskich-rozmowach-z-nimi-o-zyciu-szczesciu-i-przemijaniu/pl
www.facebook.com/ZitoloPolska/

Dlaczego zaczęłam(-liśmy) robić to, co robimy?!

Oliwia: wszystko zaczęło się od podróży do Ameryki Południowej. Razem z Karoliną zakochałyśmy się od pierwszego wejrzenia w Peru oraz lokalnej kulturze, szczególną uwagę zwróciłyśmy na tamtejsze tekstylia i tradycyjny sposób ich produkcji. Wtedy po raz pierwszy zaczęłyśmy się zastanawiać nad założeniem sklepu. Po powrocie myśl o współpracy z peruwiańskimi społecznościami nie dawały nam spokoju. Pojechałyśmy tam ponownie. Tym razem już nie w celach podróżniczych, ale z zamiarem zbudowania trwałych relacji z producentami i stopniowego budowania wizerunku marki.

Karolina: myślę, że pomysł na zrobienie czegoś, co łączyłoby naszą pasję do podróży oraz zainteresowania biznesowe tkwił w nas już od początku studiów – a może nawet wcześniej? Dla mnie biznes to coś znacznie więcej niż zysk dla przedsiębiorcy, taka działalność pozwala mieć realny wpływ na otoczenie oraz dbać szeroko pojęte dobro społeczne. Tworząc ethical MANO chcielibyśmy udowodnić, że społecznie odpowiedzialny model może działać i zachęcić innych do próbowania swoich sił w tego typu inicjatywach.

Nasz wyróżnik, czyli zdobywam(y) serca klientów m.in. dzięki temu, że?

Karolina: kierujemy się zasadą „Gramy fair”. Dążymy do tego, żeby zapewniać naszym pracownikom stały dochód oraz dobre warunki pracy. Osobiście znamy naszych producentów i zawsze płacimy im z góry pozwalając im na ograniczenie ryzyka działalności. Ponadto staramy się być częścią coraz bardziej popularnego nurt Slow Fashion, który zachęca do przemyślanych zakupów i nie wymieniania zawartości szafy każdego sezonu.

Oliwia: wszystkie nasze produkty wytwarzane są w lokalnych społecznościach – w przydomowych warsztatach. Większość z nich wytwarzana jest ręcznie lub na małych maszynach dziewiarskich. Myślę, że sam fakt, że produkty pochodzą z Peru może być interesujący dla wielu osób poszukujących alternatywnego pochodzenia swoich ubrań.

Bartek: wydaje mi się też, że, przynajmniej na tym początkowym etapie, dużo znaczenia ma fakt, że jesteśmy jeszcze studentami, a historia całego projektu jest bardzo ciekawa. W pierwszych dniach kampanii musieliśmy polegać przede wszystkim na znajomych jeśli chodzi o promocję, potem przechodziło to stopniowo do znajomych znajomych i, powolutku, dalej… Na pewno trochę pomogło nam to, że chcieli oni wesprzeć osoby w podobnym wieku robiące coś nowego.

Nasza marka, czyli czy jesteście „firmą rodzinną”?! Jeśli tak, jak to wygląda w praktyce

Karolina: jesteśmy trójką dobrych przyjaciół, którzy świetnie się ze sobą dogadują, mają podobne priorytety i spojrzenie na świat. Wspólna wizja przeplata się z różnymi umiejętnościami, które posiadamy. Taka mieszanka pozwala na uwzględnienie różnych perspektyw przy pokonywaniu kolejnych wyzwań.

Oliwia: każde z nas mieszka w innym kraju i z oczywistych względów rodzi to pewne problemy. Głównie jeśli chodzi o komunikację. Mimo wszystko, staramy się dostosować do swoich harmonogramów i rozdzielać zadania zgodnie z umiejętnościami i dyspozycją czasową.

Bartek: często trzeba działać spontanicznie – gdy pojawia się coś pilnego, a osoba odpowiedzialna za dany obszar akurat siedzi na zajęciach, szybko reaguje ktoś inny. Ogólnie rutyny jest w tym wszystkim bardzo mało i to też zdecydowanie nam się podoba.

 

Kim są, jacy są nasi klienci, co możemy o nich powiedzieć?!

Oliwia: to wszystkie osoby, które choć przez chwilę zastanawiały się nad tym, skąd pochodzą ich ubrania i w jakich warunkach zostały wyprodukowane. Dążymy do tego, by być jak najbardziej transparentni i poprzez publikowanie relacji video oraz artykułów na blogu przekonywać naszych klientów o autentycznym pochodzeniu naszych tekstyliów

Karolina: to na pewno osoby, które szukają alternatywy dla ubrań pochodzących z sieciówek. Osoby, które cenią sobie unikatowy styl i staranne wykonanie na pewno nie będą zawiedzione po zakupie naszych produktów. Fani inkaskich wzorów i peruwiańskich inspiracji na pewno znajdą tutaj coś dla siebie.

Bartek: nasze produkty są idealne dla zmarźluchów! Nie są przesadnie grube, jednak dodatek wełny z alpaki sprawia, że są niesamowicie ciepłe i miłe w dotyku.

W jakie inicjatywy, akcje, lubimy się angażować, z naszą marką?! Co robimy, aby być „bliżej” naszych sympatyków, fanów, klientów?

Oliwia: uwielbiamy organizować konkursy na Facebooku, w których można wygrać nasze produkty. Zawsze staramy się podejść kreatywnie do danego konkursu i wzbudzić ją także u naszych fanów.

Bartek: w jednym z naszych ostatnich konkursów zapytaliśmy naszych fanów o propozycję nazwy dla naszego nowego szalika z wełną z alpaki. Propozycje były najróżniejsze, najwięcej głosów zebrała dość zaskakująca nazwa: „Szalik ALPACACHINO”. Mieliśmy kupę śmiechu organizując ten konkurs i myślę, że nasi fani również świetnie się bawili.

Moje, nasze wartości w życiu – na co dzień i w biznesie… 

Oliwia: staram się żyć w zgodzie ze sobą i mieć pozytywny wpływ na otoczenie. Brzmi to może dość ogólnie, ale takie wartości pozwalają mi na definiowanie przyszłych działań i pomysłów i późniejsze wprowadzanie ich w życie.

Karolina: mieliśmy po drodze sporo szczęścia, między innymi mając możliwość studiowania za granicą. Wierzymy, że to bardzo ważne, aby jak najlepiej wykorzystać taką szansę, aby zrobić coś dobrego i podzielić się tym szczęściem z innymi ludźmi.

Odwaga w biznesie. Rozumiem ją tak, że…

Oliwia: nie boję się popełniać błędów, bo naprawianie ich często przynosi mi dużo więcej satysfakcji i doświadczenia niż budowanie czegoś perfekcyjnie od samego początku.

Bartek: dokładnie, czasem trzeba świadomie skończyć pracę nad daną rzeczą, nawet gdy widać, że jest ona daleka od ideału. W przeciwnym razie nie byłoby czasu na robienie wszystkiego innego.

Karolina: to zabrzmi banalnie, ale trzeba się przemóc i zrobić pierwszy krok, to zawsze najtrudniejsze!

W pracy, relacjach zawodowych z innymi,  nigdy nie powinniśmy zapominać o tym… / Zawsze powinniśmy pamiętać, że…

Bartek: każdy ma zupełnie inne podejście do danego zagadnienia lub problemu, w wielu sprawach nie ma dobrej odpowiedzi. Cierpliwość, chęć słuchania innych oraz zastanawiania się nad opiniami zupełnie różnymi od naszych, dają nowe możliwości nie tylko, aby w lepszy sposób rozwiązać problem, ale przy okazji nauczyć się czegoś nowego.

Kiedy tworzę, największą satysfakcję sprawia mi?

Oliwia: możliwość realnego działania – obserwacji efektów moich działań na konkretne osoby lub bieg wydarzeń.

Inspiracje, czyli skąd przychodzą, jak się rodzą, a kiedy ich brakuje?

Karolina: czasami wydaję nam się, że każdy z nas wie i zrobi wszystko najlepiej. Jednak na koniec dnia najfajniejsze pomysły przychodzą jako rezultat wspólnych rozmów i burzy mózgów. Jeśli chodzi o inspiracje, to pojawiają się znienacka – tak jak było to w przypadku naszego pobytu w Cusco, w Peru. To po prostu zagrało od samego początku.                                                                   

Kluczem do sukcesu „biznesu hand-made”, moim zdaniem, jest?

Bartek: autentyczność i historia stojąca za produktami danego wytwórcy. Warto też wytłumaczyć, dlaczego dane produkty są ciekawą alternatywą dla ubrań z sieciówek i jaki wpływ mają decyzje zakupowe na życie i pracę innych ludzi. Nieczęsto mamy czas zastanowienia się nad tym, a prowadzenie „biznesu hand-made” to świetna okazja do przypomnienia swoim klientom, że za każdym produktem stoi realna osoba, która go tworzy.

Chciał(a)bym, aby nasze prace, które tworzymy i podpisujemy się pod nimi osobiście, stały się / kojarzyły się z / były synonimem?

Oliwia: bardziej sprawiedliwego podejścia do pracy ludzkiej i traktowania go z pełnym szacunkiem bez względu na miejsce pochodzenia kupowanych przez nas produktów.

„Promocja, promocja, promocja? Czyli co by się przydało (poza pieniędzmi), aby nasza marka stała znana i silna?”

Karolina: bardzo liczymy na dalszą współpracę z blogerami i osobami z branży kreatywnej. Czytelnicy bardzo liczą się z ich opinią, podoba nam się idea bezpośredniej i transparentnej komunikacji. Ale szukamy różnych sposobów dotarcia do naszych klientów, stąd również wziął się pomysł zorganizowania kampanii crowdfundingowej na platformie Polakpotrafi. Dzięki temu w ciekawy sposób opowiadamy o naszym pomyśle i zachęcamy do wzięcia udziału w przedsprzedaży naszych produktów, które oferujemy w bardzo atrakcyjnych cenach. ../../../aktualnosci/ambitni-zdolni-przedsiebiorczy-2016-bozena-karska-yes-to-dress-owner-designer/index-10.htm

Moje, nasze marzenie / cel / plan – te duże i małe, na najbliższe miesiące?

Bartek: pomysłów na rozwój mamy całą masę, ale największym priorytetem jest teraz stworzenie funkcjonującego sklepu internetowego. W planach mamy również rozszerzanie naszej kolekcji o inne kraje – być może podróż do Mongolii? W naszych marzeniach, odpowiedzialna konsumpcja stałaby się w Polsce standardem i większość ludzi miałaby realny wybór tego, gdzie i w jakich warunkach produkowane są jego ubrania.

Słowo dla wszystkich twórców sztuki hand-made & design, rękodzieła?

Oliwia: produkty hand-made i rękodzieło zyskują na popularności każdego roku. Myślę, że każdy, kto przechodzi chwile zawahania powinien mieć to na uwadze i nie przestawać robić tego, co daje satysfakcje nie tylko jemu, ale także wszystkim osobom kupującym jego produkty.

A dla naszych aktualnych i przyszłych miłośników, sympatyków? Dlaczego warto postawić na hand-made w ogóle?

Karolina: przede wszystkim, żeby być bliżej producentów naszych ubrań czy akcesoriów. Zupełnie inaczej nosi się ubrania, za którymi stoi pewna historia i wiemy, że zostały zrobione z pasją lub były wynikiem wieloletnich tradycji danego regionu.

O nas, dla Was, czyli troje przyjaciół z ethical MANO

Oliwia: Mimo, że zazwyczaj jest w podróży na kolejny kraniec świata, Oliwia chwilowo zatrzymała się w Mannheim, po którym porusza się na wielkim zielonym holendrze. Studenckie życie łączy z odpowiedzialnością za logistyczną część ethical MANO. Dopracowuje również nasze produkty, czyli de facto dba o to, żeby było Wam ciepło! Jej największe hobby to zdecydowanie wielkie podróże z małym budżetem.

Karolina: Karolina niczego się nie boi. Wydawałoby się, że chaotyczne ulice w Peru to jej naturalne środowisko, a producenci w Cuzco dwoją się i troją by sprostać jej oczekiwaniom. Uwielbia uczyć się nowych rzeczy, dlatego bez wahania podjęła się wyzwania stworzenia naszej strony internetowej. Na co dzień mieszka i studiuje w Londynie, gdzie oprócz realizowania mnóstwa projektów znajduje czas na weekendowe wycieczki rowerowe.

Bartek: Bartek jest oazą spokoju, przy której wszystkie zmartwienia wydają się być dużo mniejsze. Studiuje w Mediolanie, ale chciałby pożyć też w bardziej żywym Neapolu. Oprócz załatwiania miliona bieżących spraw, dba o wizerunek ethical MANO w mediach a dodatkowo jako dziennikarz z powołania zajmuje się pisaniem postów na naszym blogu. Jego zdaniem w życiu najważniejsze jest pozytywne nastawienie i świeże owoce.

* * * * * * *

Dziękuję za rozmowę. Dla największej społeczności hand-made w Polsce, Zitolo.com, rozmowę poprowadził redaktor naczelny Biznesu na fali, założyciel ogólnopolskiej społeczności Kobiet na fali, Jarosław Waśkiewicz, prezes Klubu Marka jest kobietą (www.facebook.com/markajestkobieta)

* * * * * * *

Jeśli należysz do twórców sztuki hand-made, mody, rękodzieła, bądź znasz takie osoby, napisz do nas: marketing@zitolo.com

../../../marka-jest-kobieta/bo-kazdy-ma-jakas-historie-autor-bloga-pochwala-wartosci-w-meskich-rozmowach-z-nimi-o-zyciu-szczesciu-i-przemijaniu/pl
www.facebook.com/ZitoloPolska/

Witamy w ogólnopolskim, międzynarodowym Klubie Marka jest kobietą – Twoja silna strona kobiecości.

Wspieramy siebie nawzajem i to przynosi owoce. Lokalnie, ogólnopolsko, międzynarodowo. Jeśli jesteś przedsiębiorczą, świadomą kobietą, prowadzisz własny biznes i/lub ciekawe projekty, serdecznie zapraszamy do Klubu Marka jest kobietą, to miejsce jest właśnie dla Ciebie: #
www.mjkorg.janwaski.stronazen.pl

The post Sukces w naszych rękach – Oliwia, Karolina, Bartek ETHICAL MANO appeared first on Klub Marka Jest Kobietą - międzynarodowa społeczność, osobiste relacje, siła współpracy, networking.

]]>
https://www.markajestkobieta.pl/aktualnosci/sukces-w-naszych-rekach-oliwia-karolina-bartek-ethical-mano/feed/ 0
Sukces w moich rękach – Agi Jensen, handmade, art & design https://www.markajestkobieta.pl/aktualnosci/sukces-w-moich-rekach-agi-jensen-handmade-art-design/ https://www.markajestkobieta.pl/aktualnosci/sukces-w-moich-rekach-agi-jensen-handmade-art-design/#respond Sat, 21 Oct 2017 17:30:10 +0000 https://www.markajestkobieta.pl/?p=1594 Zwykli niezwykli, pochodzą z najróżniejszych polskich miast i miasteczek. Łączy ich jedno. Mają talent w swoich rękach, są artystami, utalentowanymi marzycielami, którzy wyrażają się poprzez swoje niepowtarzalne prace hand-made, design, sztukę, modę. Coraz częściej zdobywają serca tych, którzy stawiają w życiu na oryginalność i unikatowość. Twórcy hand-made, sztuki, mody, design, wyjątkowe kobiety – bo o […]

The post Sukces w moich rękach – Agi Jensen, handmade, art & design appeared first on Klub Marka Jest Kobietą - międzynarodowa społeczność, osobiste relacje, siła współpracy, networking.

]]>
Zwykli niezwykli, pochodzą z najróżniejszych polskich miast i miasteczek. Łączy ich jedno. Mają talent w swoich rękach, są artystami, utalentowanymi marzycielami, którzy wyrażają się poprzez swoje niepowtarzalne prace hand-made, design, sztukę, modę. Coraz częściej zdobywają serca tych, którzy stawiają w życiu na oryginalność i unikatowość. Twórcy hand-made, sztuki, mody, design, wyjątkowe kobiety – bo o nich mowa, tworzą coś znacznie ważniejszego niż tylko rzeczy i przedmioty codziennego użytku. To właśnie takie osoby pragniemy przedstawiać wszystkim sympatykom ręcznie wykonanej twórczości. Na Zitolo.com razem tworzymy największą społeczność miłośników sztuki hand-made & design w Polsce, a Biznesnafali, ThinkBIG i Klub Marka jest kobietą gorąco Was w tm wspiera. Poznajmy bliżej te wyjątkowe kobiety

../../../marka-jest-kobieta/bo-kazdy-ma-jakas-historie-autor-bloga-pochwala-wartosci-w-meskich-rozmowach-z-nimi-o-zyciu-szczesciu-i-przemijaniu/pl/agijensen
../../../marka-jest-kobieta/bo-kazdy-ma-jakas-historie-autor-bloga-pochwala-wartosci-w-meskich-rozmowach-z-nimi-o-zyciu-szczesciu-i-przemijaniu/pl
www.facebook.com/ZitoloPolska/

Dlaczego zaczęłam robić to, co robimy?!

W życiu próbowałam wielu rzeczy. Byłam w szkole baletowej, po której nie umiałam do końca odnaleźć się w rzeczywistości. W sercu miałam scenę i sztukę, a wszyscy gnali na studia, aby zostać menagerami. Ja buntując się trochę i broniąc przed zostaniem artystką, obrażona na balet poszłam na studia, zostając politologiem i szukałam szczęścia w korporacjach. Nigdy jednak nie znalazłam tam sensu i realizacji. Poszłam w fizyczność, rozwijając w sobie zdolności fizyczne i cechy charakteru, które nabyłam w dzieciństwie na balecie. Skończyło się na jodze i tak po dzień dzisiejszy ją praktykuję przekazując innym moją wiedzę …traktując to jako życiową misję. Resztę artyzmu przekładam na projekty i styl, który kreuję. Znowu teatr, scena, które mnie kształtowały uwrażliwiły mnie i wykorzystuję to co dało mi życie. Dodałam trochę podróży, lata spędzone w różnych krajach, rodzina i przyjaciele z innych szerokości geograficznych. Tak powstała marka Agi Jensen Design i moje serce i dusza w niej utopione.

Nasz wyróżnik, czyli zdobywamy serca klientów m.in. dzięki temu, że?

Jestem prawdziwa, podążam swoimi ścieżkami, robię to w co wierzę i mi się podoba…czynnik materialny jest na innym szczebelku hierarchii wartości …jest  tylko skutkiem ubocznym mojej pracy 😉

Nasza marka, czyli czy jesteście „firmą rodzinną”?! Jeśli tak, jak to wygląda w praktyce 

Zawsze byłam sama, nikt mi nie torował drogi. Nigdy w mojej rodzinie nie było powiązania z modą. Staram się czerpać wiedzę i energię z cudownych, mądrych ludzi, których spotykam….każdy napotkany człowiek  coś mi daje, a ja chłonę ich mądrość, słucham…..

Kim są, jacy są nasi klienci, co możemy o nich powiedzieć?!

Moje klientki to silne kobiety…nie są nijakie, są odważne, ukształtowane. Wiedzą czego chcą, nie boją się podkreślenia swojej kobiecości, bez bycia wyzywającymi… Mają też dystans do ubrań….mają wartości w życiu, a ubiór powoduje, że jest im wygodnie i mogą podkreślić swoją unikalną osobowość.

W jakie inicjatywy, akcje, lubimy się angażować, z naszą marką?! Co robimy, aby być „bliżej” naszych sympatyków, fanów, klientów?

Pomagamy charytatywnie chorym dzieciom….nie chwalimy się tym głośno. Poniekąd czuję, że to mój obowiązek. Pomoc chorym umierającym nastolatkom, które chcą się poczuć cool i założyć oryginalny strój lub czapeczkę….Wdzięczności i szczęścia nie da się przeliczyć na żadne pieniądze i dobra materialne….. Nie angażujemy się w politykę, religię…. Każdy ma swoją prawdę życiową i jest inaczej ukształtowany. Szanuje poglądy polityczne i religijne innych, dopóki nikogo nie krzywdzą. Styczność z ludźmi z innymi poglądami traktuję jako naukę…. pokory, otwartości i  tolerancji…

Moje, nasze wartości w życiu – na co dzień i w biznesie…

Patrz powyżej, plus dodaj: unikanie kłótni, która nigdy nie prowadzi do rozwiązania konfliktu…

Odwaga w biznesie. Rozumiem ją tak, że… 

Nie oglądaj się na innych…słuchaj własnego serca, intuicji, nie podążaj czyimiś śladami, wydreptaj własną ścieżkę, która będzie twoją drogą do szczęścia.

W mijającym roku, przekonałam się / utwierdziłam w przekonaniu, że w życiu…?

Z każdym rokiem doświadczam nowych myśli, inspiracji, mądrości…. Uczę się na doświadczeniach….Czas nauczył mnie prawd oczywistych, przed którymi się broniłam. Dopiero doświadczając na własnej skórze wiem że ciężka praca, konsekwencja, autentyczność to droga do sukcesu.

W pracy, relacjach zawodowych z innymi,  nigdy nie powinniśmy zapominać o tym… / Zawsze powinniśmy pamiętać, że…szacunek, uśmiech, tolerancja i rozmowa…pomaga nam w  relacjach. Pracuje nad tym każdego dnia i widzę że to jest dobra droga. Szkoda życia na fochy i obrażanie. Najlepiej mieć samych przyjaciół, zero wrogów…wszystkie działania, które do tego dążą to mój przepis na życie, także w biznesie.

Kiedy tworzę, największą satysfakcję sprawia mi?

Każdy etap tworzenia sprawia mi satysfakcję. Począwszy od tworzenia projektu, proces doboru materiału, konstrukcja, przymiarki, dobór dodatków, sesja zdjęciowa, która jest swojego rodzaju przedstawieniem artystycznym. Później sprzedaż, poznanie klientek, relacje….

Inspiracje, czyli skąd przychodzą, jak się rodzą, a kiedy ich brakuje?

Spotykam ciekawych ludzi, podróżuję, obserwują, otwieram zmysły…słucham….

Kluczem do sukcesu „biznesu hand-made”, moim zdaniem, jest?

Podkreślanie „hand-made”. To jest ciężki biznes gdzie w całym procesie tworzenia są ludzie, którym patrzysz w oczy … nie roboty, nie maszyny….. Jest energia tworzenia i intencja…

Chciałabym, aby nasze prace, które tworzymy i podpisujemy się pod nimi osobiście, stały się / kojarzyły się z / były synonimem?

Oryginalności, rozpoznawalnego stylu….Aby były łączone z moją osobą, bo w każdym ubraniu który wychodzi z mojego butiku jest cząsteczka mnie….

„Promocja, promocja, promocja? Czyli co by się przydało (poza pieniędzmi), aby nasza marka stała znana i silna?”

W dobie naszych czasów słowa jak „ promocja, marketing, social media….” to chleb powszedni. Trzeba zatem iść z duchem czasu i z wyczuciem korzystać z tego. 

Moje, nasze marzenie / cel / plan – te duże i małe, na najbliższe miesiące?

Tworzyć nowe kolekcje w miłym otoczeniu. Wyrażać siebie w projektach, zachować autentyczność.

Słowo dla wszystkich twórców sztuki hand-made & design, rękodzieła?

Promujmy i mówmy głośno to co robimy, bo tworzymy rzeczy z duszą!

* * * * * * *

Dziękuję za rozmowę. Dla największej społeczności hand-made w Polsce, Zitolo.com, rozmowę poprowadził redaktor naczelny Biznesu na fali, założyciel ogólnopolskiej społeczności Kobiet na fali, Jarosław Waśkiewicz, prezes Klubu Marka jest kobietą (www.facebook.com/markajestkobieta)

* * * * * * *

Jeśli należysz do twórców sztuki hand-made, mody, rękodzieła, bądź znasz takie osoby, napisz do nas: marketing@zitolo.com

../../../marka-jest-kobieta/bo-kazdy-ma-jakas-historie-autor-bloga-pochwala-wartosci-w-meskich-rozmowach-z-nimi-o-zyciu-szczesciu-i-przemijaniu/pl
www.facebook.com/ZitoloPolska/

Witamy w ogólnopolskim, międzynarodowym Klubie Marka jest kobietą – Twoja silna strona kobiecości.

Wspieramy siebie nawzajem i to przynosi owoce. Lokalnie, ogólnopolsko, międzynarodowo. Jeśli jesteś przedsiębiorczą, świadomą kobietą, prowadzisz własny biznes i/lub ciekawe projekty, serdecznie zapraszamy do Klubu Marka jest kobietą, to miejsce jest właśnie dla Ciebie: #
www.mjkorg.janwaski.stronazen.pl

 

The post Sukces w moich rękach – Agi Jensen, handmade, art & design appeared first on Klub Marka Jest Kobietą - międzynarodowa społeczność, osobiste relacje, siła współpracy, networking.

]]>
https://www.markajestkobieta.pl/aktualnosci/sukces-w-moich-rekach-agi-jensen-handmade-art-design/feed/ 0